25 marca

8 niezwykłych kobiet, które odmieniły Francję

8 niezwykłych kobiet, które odmieniły Francję
Wyjątkowe kobiety
Jako temat przewodni tej akcji w 80 blogów dookoła świata wybraliśmy kobietę. Myślę, że nie ma lepszego czasu na ten temat niż obecny, dlatego chcę Wam przedstawić 8 wyjątkowych kobiet, które miały wpływ na Francję. Zapraszam do lektury!

03 marca

Tomi Ungerer - autor pięknych francuskich książek dla dzieci

Tomi Ungerer - autor pięknych francuskich książek dla dzieci
piękne książki dla dzieci
Blogerzy językowo-kulturowi już po raz drugi organizują tydzień książki, akcję przeprowadzaną w pierwszy tydzień marca i mającą na celu promocję czytania książek. Bardzo cieszę się, że mogę wziąć udział w tej edycji i napisać Wam o nagrodzonym medalem Christiana Andersena (zwanym "Noblem literatury dziecięcej"), alzackim ilustratorze, Tomim Ungererze i jego trzech naprawdę wyjątkowych książkach. Jest to kolejny inspirujący Francuz, o którym piszę na blogu.

25 lutego

Tarte flambée - prosty przysmak z prosto Alzacji

Tarte flambée - prosty przysmak z prosto Alzacji
Doskonale pamiętam, gdy 10 lat temu (o rany, jak ten czas leci!), kiedy po raz pierwszy odwiedziłam Strasburg, miałam okazję spróbować tutejszego specjału - tarte flambée (alz. le Flammekueche). Banalnie proste danie, przypominające nieco bardzo cienką pizzę ze śmietaną i boczkiem. Pycha!
przepis na flammekueche

Krótka historia

Zacznijmy od początku. Tarte flambée jest specjalnością Dolnego Renu, czyli północy Alzacji. O Alzatczykach trzeba wiedzieć jedno - lubią świętować i spędzać czas razem. Kiedyś chleba nie piekło się codziennie, a raz na dwa-trzy tygodnie, często nie tylko dla siebie, ale i dla sąsiadów. Taką okazję trzeba więc było specjalnie uczcić! I to z resztek ciasta (którego przygotowywano nieco więcej) robiło się ów prosty placek ze śmietaną, cebulą i boczkiem (w . Po pieczeniu chleba, a nie jak podaje polska wikipedia - przed, by sprawdzić czy piec gorący (no cóż, nie można wierzyć w nieomylność wikipedii i zawsze trzeba szukać różnych źródeł).

Tradycyjnie częściej w formie prostokątnej, niż okrągłej. Na tę drugą formę wpływ miała popularyzacja tarte flambée w latach 60-tych - gdy do francuskich restauracji zawitała pizza. Wcześniej było to raczej chłopskie danie, przygotowywane głównie w wiejskich domach, w których znajdował się piec chlebowy. 
Co ciekawe, alzacka nazwa - le Flammekueche - w samej Alzacji jest używana rzadziej od francuskiej. Alzatczycy żartują sobie nawet, że po tym można poznać turystę, że zamiast tarte flambée zamówi w restauracji flammekueche. Choć są i tacy, co tylko tę nazwę uznają jako jedyną słuszną, w końcu tarta wcale nie jest "flambée" a raczej "flammée". Nazwa pochodzi od spalonych brzegów - powinny być czarne, a nie od podawania jej płonącej. 
Obecnie wielu moich znajomych posiada specjalne piece do pieczenia tego przysmaku na dworze - latem jest to świetna alternatywa dla grilla.

Jak jeść

Przede wszystkim - w dobrym towarzystwie. To jest danie, którym należy się dzielić i to jest jego czar. Zamawia się najpierw jedną i w momencie serwowania można poprosić o kolejną. Każdy bierze sobie kawałek, składa go na pół lub zwija i je palcami  - absolutnie należy unikać jedzenia jej sztućcami! Te mogą nam służyć jedynie jako pomoc, by odkroić kawałek. Pierwsza zjedzona, to czas na kolejną. I tak do oporu! Do picia alzackie piwo lub białe wino. 

Na słono i na słodko

W różnych restauracjach można spotkać wiele wariatnów tarte flambée. Najbardziej popularne to:
  • traditionelle - ze śmietaną, cebulą i boczkiem
  • gratinée - dodatkowo z emmentalem
  • forestière - ze śmietaną, cebulą i grzybami
  • munster - z serem munster - moja ulubiona :) śmierdzi, ale w smaku jest pycha!
  • ail et ciboulette - z czosnkiem i ze szczypiorkiem
Dwie ostatnie polecam brać jako jedne z ostatnich, ponieważ są bardziej wyraziste w smaku.

Na deser możemy zamówić sobie wersję słodką. Najbardziej popularną jest:
  • aux pommes - ze śmietaną, jabłkami, cukrem i cynamonem, polewana calvadosem i podawana płonąca
Nigdzie w restauracji jeszcze nie spotkałam tych wersji, ale są bardzo smaczne:
  • aux quetsches - ze śmietaną, węgierkami i cukrem, polewana schnapsem śliwkowym (wódką ze śliwek) i podawana płonąca
  • aux mirabelles - podobnie, tylko z mirabelkami i polewana "wodą życia" (l'eau de vie) z mirabelek (wódką z mirabelek)


Dobre adresy w Strasburgu

Najlepsza restauracja w Strasburgu serwująca tarte flambée to zdecydowanie Lard et Crème. Znajduje się ona na Neudorfie, bardzo spokojnej i uroczej dzielnicy, nieco oddalonej od centrum. Konieczna rezerwacja!

Ku mojemu zaskoczeniu bardzo smaczne i obfite w składniki tarty zjemy też w Brasserie de la Bourse, blisko centrum, w środku Francja-elegancja, a w toaletach muzyka Satiego.

Dobry stosunek jakość do ceny i różne "formuły" możemy znaleźć w Au Brasseur. No i tarte flambée dostaniemy też poza godzinami lunchu, więc jeśli przegapiliśmy przerwę obiadową (12h-14h), to jesteśmy uratowani, tym bardziej, że to samo centrum.

Ostatnim adresem, którym polecam to mikrobrowar La Lanterne. Jeśli chcę szybko coś przekąsić przy dobrym piwie, to idę właśnie tam. 

Polecam Ci też wpis o tym, jak można tanio i dobrze zjeść we Francji.

Lard et Crème
4 Rue de Thann, 67100 Strasbourg

Brasserie de la Bourse
1 Place du Maréchal de Lattre de Tassigny, 67000 Strasbourg

Au Brasseur
22 Rue des Veaux, 67000 Strasbourg

La Lanterne
5 Rue de la Lanterne, 67000 Strasbourg

NIE POLECAM
Oczywiście są miejsca, gdzie nawet tak proste danie można popsuć. Odradzam "alzacki fast food" Flam's oraz restauracje pułapki na turystów w centrum typu Gruber czy Au Canon.

Próbowałam też tarte flambée w kilku miejscach w Colmar, i nawet w tych polecanych, byłam zawiedziona (do tej pory nie mogę zapomnieć jednej - przygotowanej prawie bez śmietany, śmietana to podstawa moi drodzy, jej ma być dużo, ona ma się wylewać po złożeniu!). Doszłam do wniosku, że to jednak nie jest specjalność Górnego Renu i z dalszych prób zrezygnowałam na rzecz innych smakołyków, które wychodzą im lepiej ;)

Łatwy przepis na tarte flambée

Jeśli zdarza się Wam piec chleb, to jest to idealna sposobność aby spróbować tego alzackiego przysmaku. Jeśli nie, to możecie zrobić proste ciasto. Alzatczycy zazwyczaj idą na łatwiznę i kupują już gotowe spody (jakie to teraz wszystko łatwe, wszystko można dostać w markecie gotowe, nawet pokrojoną cebulę...). Choć alzackie babcie nadal przygotowują same ciasto.

Ciasto (można zastąpić Waszym ciastem na chleb)
400 g mąki
200 ml ciepłej wody
łyżeczka soli
łyżka oleju rzepakowego
opcjonalnie odrobina drożdży

Olej oraz ciepłą wodę dodajemy stopniowo do mąki z solą i wyrabiamy na ciasto o gładkiej i elastycznej konsystencji. Odstawiamy na min. 1h, po czym na nowo wyrabiamy.

Dodatki
gęsta śmietana
opcjonalnie żółtko jajka
sól, pieprz
drobno pokrojony boczek
posiekana cebula
opcjonalnie starty ser, grzyby, czosnek, itd...

Ciasto wałkujemy na cienkie nieregularne prostokąty podsypując od spodu mąką. Śmietanę wymieszać z solą, pieprzem oraz opcjonalnie żółtkiem jajka (można też dodać francuski fromage blanc - niestety to nie to samo, co polski biały ser i nie znam odpowiednika, ale sama śmietana też daje radę). Ciasto hojnie smarujemy śmietaną oraz nakładamy wybrane składniki. 
Jeśli pieczemy w piekarniku to najlepiej sprawdzi się kamień do pizzy. Pieczemy w 250-300°C (w zależności od możliwości piekarnika) do przypalenia się brzegów ciasta.

Bon appetit!


Mam nadzieję, że wpis Was zaciekawił i zdecydujecie się sami przygotować kiedyś tarte flambée. A teraz zapraszam Was na dalszą kulinarną podróż zarówno po Francji, jak i po całym świecie z innymi blogerami uczestniczącymi w akcji w 80 blogów dookoła świata:


Chiny

Biały Mały Tajfun - Yunnańska szynka
Francja
Demain,viens avec tes parents - Najpiękniejszy owoc Lotaryngii
Français mon amour - Wołowina po burgundzku i wyrażanie ilości po francusku
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim - Morze w gębie, czyli jak podawać i jeść ostrygi
Francuskie i inne notatki Niki - Poulet Marengo, czyli kurczak à la Marengo - historia i przepis

Gruzja
Niemcy
Niemiecki w domu - Znane potrawy niemieckie
Norwegia
Norwegolożka - Kanapkomania
Rosja
Dagatlumaczy - Blin!
Szwecja
Szwecjoblog - Wszystko kręci się wokół... klopsików
Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym - Gözleme - placki cieńsze od naleśników
Wielka Brytania
Angielski dla każdego - Scones - przepis na pyszne ciasteczka do herbaty
Włochy

12 grudnia

Jak wygląda Boże Narodzenie we Francji?

Jak wygląda Boże Narodzenie we Francji?
Minęło już 5 lat od kiedy przeprowadziłam się na stałe do Francji. I nadszedł ten czas, kiedy spędzę swoje pierwsze święta Bożego Narodzenia właśnie tutaj. Do tej pory zawsze udało wybrać mi się w ten szczególny czas do Polski. Tym razem jednak moja rodzinka przyjeżdża do nas :) Mam nadzieję, że ten wpis pomoże im się psychicznie przygotować na francuskie Święta, a Wy znajdziecie w nim kilka ciekawostek. Aby wczuć się w klimat polecam Wam włączyć składankę z francuskimi piosenkami świątecznymi.

Czas adwentu

Zanim dojdziemy do Świąt, zacznijmy jednak od początku. Mimo, że Francuzi do zbyt pobożnych nie należą, to chętnie odliczają dni adwentu. W Alzacji bardzo popularną ozdobą są wianki z czterema świecami, tzw. korony adwentowe. W wielu domach nie może zabraknąć także specjalnych kalendarzy - nie tylko tych kupnych z czekoladkami, ale też co raz większą popularnością cieszą się te własnoręcznie przygotowane, w których znajdują się małe upominki dla najbliższych. 

Mikołajki

Niestety wbrew tytułowi jednej popularnej książki, francuskie dzieci chyba jednak grymaszą, bo Mikołaj w ogóle nie zagląda w te strony 6-go grudnia. No, oprócz północy Francji i na moje szczęście Alzacji - o czym więcej przeczytać możecie tutaj.

Marché de Noël, czyli jarmarki bożonarodzeniowe

Wraz z pierwszym dniem adwentu (a czasem nawet i wcześniej) zostają otwarte jarmarki świąteczne. Te najpiękniejsze znajdują się oczywiście w Alzacji, a najsłynniejszym i najstarszym we Francji jest Christkindelsmärik w Strasburgu. Nazwa w dialekcie alzackim oznacza "jarmark Dzieciątka Jezus". Najbardziej w jarmarkach lubię zapach pierników i grzanego wina (przepis). Jeśli chcesz wybrać się na wirtualny spacer po świątecznym Strasburgu zajrzyj do tego wpisu

Choinka

W moim rodzinnym domu choinkę ubierało się tradycyjnie tuż przed Świętami, najlepiej w dzień Wigilii (albo przeddzień, by móc zdążyć z lepieniem uszek i pierogów ;) ). We Francji sprawa ma się jednak zupełnie inaczej - choinki ubiera się już początkiem grudnia. Bardzo popularne są też dekoracje domów. Mimo, iż u nas zamiast tradycyjnej choinki pojawia się się choinka w stylu "zero waste", to bardzo spodobało mi się to, że nie trzeba czekać do samych Świąt by móc cieszyć się ich klimatem. Niestety tuż po Bożym Narodzeniu choinki szybko znikają z domostw. 
Aaaa, no i najważniejsze - czy wiecie, że tradycja choinki pochodzi właśnie z Alzacji? Więcej przeczytacie we wpisie o jednej z największych i z pewnością najpiękniejszej choince w Europie, czyli o choince w Strasburgu.

Francuskie przysmaki na świątecznym stole

To czego najbardziej obawia się moja rodzina (i ja!), to to, co znajdzie się na wigilijnym francuskim stole. No bo jak to, bez karpia, barszczu i pierogów?!
Tak, tak, zamiast nich należy spodziewać się takich rarytasów jak ostrygi, małże świętego Jakuba, wędzony łosoś oraz foie gras, najlepiej z kawałkiem piernika. To by było na przystawkę.
Tradycyjnym daniem głównym jest zaś indyk, najczęściej nadziewany kasztanami oraz kapłon - wykastrowany młody kogut. To jest też ten moment w roku, kiedy niektórzy Francuzi skuszą się na ślimaki i żabie udka (które wcale nie są tak popularne jak wydaje nam się w Polsce). 
A na deser bûche de Noël - tradycyjne ciasto w kształcie polana drewna. Podobno nazwa wzięła się ze zwyczaju palenia w kominkach wielkim polanem drewna w pierwszy dzień Świąt. Dzięki temu można było spędzić spokojnie czas przy rodzinie.
My mamy nasze 12 potraw, zaś w Prowansji jest zwyczaj 13 deserów! Na szczęście suszone owoce czy orzechy liczą się osobno, a inne to między innymi nugat, galaretki z owoców czy calissons, więc powinniśmy dać radę spróbować wszystkich. Tradycyjnym trunkiem towarzyszącym degustacji 13 deserów jest tzw. vin cuit.



Dzień wolnego nie dla wszystkich

Przykrą niespodzianką dla wielu Polaków przeprowadzających się do Francji jest to, że niestety drugi dzień Świąt nie jest dniem wolnym. Poza jednym specjalnym regionem. Alzacją oczywiście! To chyba ten wspominany wcześniej Mikołaj nam załatwił najlepszy prezent ;)
Inną ciekawostką jest to, że o ile we Francji w niedziele większość sklepów jest zamknięta, to niedziele adwentu są niedzielami handlowymi. Nawet ta, która w tym roku przypada w Wigilię.


KONKURS


Nie ma blogowania pod jemiołą bez prezentów! W tym roku mamy dla Was:
  • 3 roczne dostępy do kursów na platformie Multikurs,
  • 3 roczne dostępy do kursów na platformie Lerni,
  • 3 książki od wydawnictwa Lingea wraz z dodatkowym rabatem 25% na całą ofertę,
  • 3 książki od wydawnictwa Preston Publishing
Wystarczy odpowiedzieć na jedno krótkie pytanie, by móc zawalczyć o te super nagrody. Więcej szczegółów znajdziesz TUTAJ.

Francuskie tradycje to dla Ciebie za mało? Skocz do Aleksandry na wigilię przy duńskim stole (tańce wokół choinki, wow!), a jutro zajrzyj do Magdaleny by wybrać się na niemieckie jarmarki bożonarodzeniowe.




PATRONI AKCJI



27 listopada

Blogowanie pod jemiołą 2017

Blogowanie pod jemiołą 2017

Jak co roku mam zaszczyt zaprosić Was na organizowaną przez blogerów językowo-kulturowych akcję blogowanie pod jemiołą!

Ruszamy już w piątek, pierwszego grudnia!

Jak zwykle codziennie, na jednym z blogów biorących udział w akcji, pojawi się ciekawy wpis związany z Bożym Narodzeniem. Uchylę Wam nieco rąbka tajemnicy i u mnie poczytacie o tym, jak świętują je Francuzi (no właśnie, świętują czy nie świętują? Czy wszyscy mają wolne? A kto jada aż 13 deserów?!).

Będą czekać na Was także ciekawe konkursy!

A tak prezentuje się nasz kalendarz adwentowy :) Jest on interaktywny - wystarczy kliknąć w bombkę z blogerem by przenieść się na jego bloga. Nie zapomnijcie zajrzeć do mnie 12. grudnia!




Partnerem tegorocznej akcji jest:


18 września

Co łączy Polskę i Alzację?

Co łączy Polskę i Alzację?

Według niektórych Alzacja jest najmniej francuskim regionem Francji. Ja zaś już nie raz podkreślałam na blogu, że czuję się tutaj jak u siebie. O tym dlaczego i co według mnie łączy Polskę i Alzację przeczytacie w dzisiejszym wpisie przygotowanym w ramach III Miesiąca Języków organizowanego przez blogi językowe i kulturowe.

25 lipca

Mini przewodnik po alzackich rodzajach win

Mini przewodnik po alzackich rodzajach win
Wraz z blogerami kulturowo-językowymi w dzisiejszej odsłonie akcji w 80 blogów dookoła świata postanowiliśmy opowiedzieć Wam o alkoholach w danych krajach. Tajniki degustacji win zdradzałam Wam już w tym wpisie pełnym winnych słówek. Dziś przybliżę Wam alzackie wina. Bo Alzacja słynie z jednych z najlepszych białych win na świecie. Kto próbował, ten z pewnością potwierdzi.
dobre wina z Alzacji


Alzackie winnice

Piękne winnice stanowią nieodłączny element krajobrazu Alzacji. Ba, nie ma Alzacji bez winnic! Otaczają one piękne, pitoreskowe miasteczka, tworząc klimat niczym z bajki. Co sprawia, że właśnie tutaj powstają najlepsze białe wina we Francji? Aby  zrobić dobre wino potrzeba słońca, małej ilości opadów i suchych gleb (aby winogrona nie czerpały zbyt dużej ilości wody). I Alzacja te 3 elementy (położenie, klimat i gleby) ma. To właśnie dzięki nim w Alzacji znajdziemy aż 51 (najwięcej we Francji) win z certyfikacją Grand Cru (najwyższe oznaczenie pochodzenia wina).

Szczepy winorośli

Alzackie wina rozróżnia się przede wszystkim po rodzaju szczepu winnego użytego do produkcji wina i w ten sposób też się je nazywa (jest to dość rzadko spotykane we Francji, częściej używa się nazw miast, choć wyjątkiem jest też Savagnin). Najczęściej uprawianym gatunkiem jest oczywiście riesling (23% powierzchni winnic). Zaraz po nim mamy pinot blanc (21%) zwane także klevnerem/clevnerem (nie mylić z klevenerem) oraz gewurtzaminera (18%).
Kolejne uprawiane szczepy to Pinot Gris (13%), Sylvaner (12%) oraz Pinot Noir (9%) - jedyna winorośl, z której uzyskuje się czerwone wino. Muscat zajmuje jedynie ok. 2% powierzchni winnic, co przyznam, że mnie bardzo zaskoczyło.
Przejdźmy teraz do rodzajów win i tego, z czym warto je podać.

Riesling

Król alzackich win. Dla znawców jedno z najlepszych francuskich win. Wino łatwo jest zepsuć zbiorem w nieodpowiednim czasie (zbiory mogą zależeć od rodzaju gleb), stąd duże zróżnicowanie w jakości dostępnych na rynku rieslingów. Dla amatorów może być trudny w degustacji.
Typ wina: wytrawne, kwaskowe, aromaty cytrusów, anyżu, białych kwiatów, wraz z wiekiem bardziej mineralne
Do czego: ryby, owoce morza, choucroute, białe mięsa, gęś, kaczka, andouillette, pasztet z królika, makrela w białym winie, ser kozi, comté
Cena: od 6 do 28€. Dobrego można dostać już za 9€.

Pinot Blanc

Nazywane także Klevner lub Clevner. Wino powstaje poprzez połączenie dwóch typów winogron - pinot blanc oraz auxerrois. Dzięki temu połączeniu udaje się uzyskać wino bardzo zrównoważone, lekko kwaskowe i delikatnie aromatyczne.
Typ wina: wytrawne, orzeźwiające, aromaty brzoskwini, gruszki i jabłka
Do czego: wino "na co dzień" do posiłku, pasuje do ryb, białych mięs, sałatek, potraw z jajek, tart, serów typu Tomme czy Saint Nectaire
Cena: 5-12€

Gewurtzaminer

Moje ulubione alzackie wino :) Bardzo łatwe dla amatorów, ale jednocześnie doceniane też przez prawdziwych znawców win. Jest to wino bogate w smaku i niezwykle aromatyczne, nazwa pochodzi od słowa gewurtz - czyli przyprawy (w skrócie używa się też tego słowa, by nazwać to wino). Zazwyczaj wino jest słodkie, ale można znaleźć też wytrawne (również bardzo dobre).
Typ wina: półsłodkie do bardzo słodkiego, czasem wytrawne, aromaty miodu, przypraw, żeń-szenia, owoców egzotycznych.
Do czego: foie gras, sery typu munster, époisses, maroilles (czyli te, co śmierdzą) oraz roquefort, bleu d'Auvergne
Cena: 6-35€. Bardzo dobrego można kupić za 10€.

Pinot Gris

Wcześniej nazywane tokajem Pinot-Gris, ale obecnie nazwa "tokaj" jest zarezerwowana dla węgierskich win. Wino bogate, czasami bardzo słodkie o ciekawym, leśnym, nieco wędzonym aromacie.
Typ wina: wytrawne do słodkiego, aromaty leśne, suszonych owoców, palonego drzewa
Do czego: foie gras, białe mięsa, niektóre dania rybne, kaczka, dziczyzna, dania kuchni jesiennej (grzyby, itp)
Cena: 6-30€

Sylvaner

Wino, które świetnie sprawdza się do gotowania, bo jest dobre i ...tanie ;)
Typ wina: wytrawne, lekkie, o delikatnych zielonych aromatach
Do czego: tarta cebulowa, ryby, owoce morza, wędliny, choucroute, ślimaki, raclette, fondue
Cena: od 3.50-10€

Muscat d'Alsace

Drugie z moich ulubionych win alzackich. Różni się bardzo od muscatów z południa Francji, bo jest wytrawne, bardzo lekkie i niezwykle aromatyczne. Powstaje ze zmieszania dwóch odmian Muscatu.
Typ wina: wytrawne, lekkie, mocne aromaty zielone, kwiatowe, pączków porzeczki i winogron
Do czego: idealny apéritif, pasuje też do szparagów oraz koziego sera czy dań wegetariańskich
Cena: od 6 do 20€. Całkiem niezłego dostaniemy za 9-10€.

Klevener de Heiligenstein

Nie mylić z Klevnerem ;) (tak, różni się to tylko jedną literką)
Wino, które znajdziemy tylko w okolicach Heiligenstein. Jest wyjątkowe, bo robi się je z winogron savagnin rosé. Opisać je można jako połączenie tego, co najlepsze z Rieslinga, Gewurtzaminera oraz Pinot Gris, bardzo ciekawe. I nie ma nic wspólnego z trudnym w degustacji Savagnin z Jury.
Typ wina: wytrawne, aromatyczne

Pinot Noir

Jedyne czerwone wino wytwarzane w Alzacji. Dość specyficzne, bo może być od różowego do czerwonego. Różowe serwować będziemy raczej chłodne, czerwone w temperaturze 12-15°C. Jeśli leżakowało w dębowych beczkach, będzie mieć charakter bardziej złożony, nieco zbliżony do win burgundzkich.
Typ wina: wytrawne, aromaty czerwonych owoców, czereśni
Do czego: czerwone mięsa i camembert
Cena: 6-25€

Crémant d'Alsace

Czyli coś dla tych, co lubią bąbelki. Wytrawne lub półsłodkie, w zależności od preferencji. Jako aperitif można podawać z likierem z porzeczki (tzw. kir) lub syropem z fiołków.
Różowy crémant z Bestheim został w 2016 roku wybrany najlepszym musującym winem świata. Próbowałam i stwierdzam, że nie znam się na winach musujących ;)
Typ wina: musujące, wytrawne lub półsłodkie, białe lub różowe
Do czego: do wznoszenia toastów, jako apéritif
Cena: 6-15€

Wpis ma charakter informacyjny. Nadużywanie alkoholu jest niebezpieczne dla zdrowia.

Bibliografia
G. Barbier, J. Bind, Le Vins d'Alsace. De la vigne au verre, ID 2003
J.-L. Delpal, Le Vins d'Alsace. Une promenade viticole et les meilleurs adresses, Artémis 2004
N. Laugel, Le CIVA, le vignoble d'Alsace, leur histoire, CIVA - Jérôme Do Bentzinger Editeur 2013
www.labivin.net
www.vinsalsace.com

Wybierz się w podróż w 80 blogów dookoła świata z pozostałymi uczestnikami akcji!

Chiny
Biały Mały Tajfun - Alkohol w Chinach
Finlandia
Suomika - Alkohol w Finlandii
Francja
FRANG - Najlepsze francuskie trunki
Francuskie notatki Niki - Apéritif po francusku
Gruzja
Gruzja okiem nieobiektywnym - Wina z Abchazji
Hiszpania
Olga Nina - Alkohol w Hiszpanii
Irlandia
W Krainie Deszczowców - Alkohol w Irlandii
Japonia
japonia-info.pl - Czy w Japonii piją sake?
Kanada
BYOB czyli imprezowanie po kanadyjsku. Alkohol w Vancouver
Kirgistan
Kirgiski.pl - Co pije się w Kirgistanie oprócz herbaty
Niemcy
Niemiecka Sofa - Niemieckie alkohole
Niemiecki w Domu - Jakie alkohole pije się w Niemczech?
Językowy Precel - Nietypowe niemieckie alkohole
Niemiecki po ludzku - Oktoberfest w Blumenau (Brazylia)
Rosja
Dagatlumaczy - blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim - Jak się pije po rosyjsku?
Szwecja
Szwecjoblog - Szwedzkie piosenki biesiadne
Polskie gadanie o szwedzkich rzeczach - Alkohol w Szwecji? Absolut-nie!
Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym - Jak smakuje rakı?
Wielka Brytania
Angielski c2 - Pubbing in public house
Angielski dla każdego - Alkohole po angielsku
Włochy
italia-nel-cuore - Boski Aperol Spritz, co to takiego?
Wielojęzyczne
Daj Słowo - Czeskie piwo Starobrno i jego historia


Copyright © 2016 Madou en France , Blogger