22 lutego

Francja i ja

Prace nad wyglądem bloga mogę uznać za skończone, nadszedł więc czas, by w końcu coś napisać. Pomyślałam, że może po prostu przedstawię moją francuską historię w pigułce;)

Zacznę od tego, że wydaje mi się, że Francja była mi przeznaczona. W jakiś dziwny sposób wszystko mnie do tego kraju kierowało. Zaczęło się od gimnazjum - gdzie trafiłam do klasy z językiem francuskim. Niestety nie każdy nauczyciel potrafi wiedzę przekazać i w moim przypadku 3 lata "nauki" języka zaskutkowały jedynie znajomością dwóch piosenek oraz kilku przekleństw, o czym za chwilę. W gimnazjum też po raz pierwszy miałam okazję Francję zwiedzić - najpierw kilkudniowa wycieczka do Paryża z moim Ojcem i bratem, a rok później w ramach wymiany szkolnej wyjechałam do Francji na niecałe dwa tygodnie. Wtedy to właśnie nauczyłam się czegoś więcej prócz tych dwóch piosenek ;)
W liceum kontynuowałam naukę języka francuskiego, ale mimo dobrych wyników w dzienniku, wciąż nie byłabym w stanie się w nim porozumieć... I po liceum była taka cisza przed burzą ;)
Studiowałam Fizykę Ciała Stałego we Wrocławiu i na trzecim roku mój opiekun naukowy zaproponował mi 10-dniowy wyjazd do Francji w ramach współpracy z Université de Strasbourg. Oczywiście skorzystałam z okazji i od razu zakochałam się w Strasbourgu. W międzyczasie rozpoczęłam drugi kierunek studiów i zaczęłam się przygotowywać do wyjazdu do Francji w ramach podwójnego dyplomu z fizyki.
No i tak właśnie znalazłam się ponownie w Strasbourgu, tym razem na 10 miesięcy. Mój plan był taki, by po skończeniu stypendium wrócić do Polski, skończyć drugi kierunek studiów albo ...zostać nauczycielem fizyki ;) Życie potoczyło się jednak tak, że zakochałam się nie tylko w Alzacji ale też w pewnym Francuzie. Do Polski wróciłam, w przyspieszonym trybie skończyłam drugi kierunek i ponownie wyjechałam do Francji. Tym razem na stałe. Chyba. Bo jeszcze głębiej w duszy ciągnie mnie do Skandynawii, ale to być może tylko takie moje podróżnicze ciągoty.

Pozdrawiam,
Melle Coccinelle


Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger