29 września

Jak się pozbyć bałaganu z zakładek

Jak się pozbyć bałaganu z zakładek
Coucou,

nie wiem, czy Wam się to zdarza ale ja nagminnie mam problem z mnóstwem pootwieranych okien w przeglądarce. Jestem spokojnie w stanie dojść do kilkudziesięciu ;) Potem pojawia się problem "a które to okienko było od czego"... Albo co gorsze, zamknięta przeglądarka zbuntowała się i nie otworzyła na nowo wszystkich okien. Argh, przecież ja tam miałam tyle rzeczy! Przepisy, ciekawe artykuły, ćwiczenia z francuskiego, rzeczy do pracy... Wszystko przepadło w czeluściach mojego bałaganiarstwa internetowego!

Jest na to jednak ratunek. Wcześniej korzystałam z programu clipboard, niestety sprzedali się i zakończyli działalność... Na szczęście natrafiłam na keeb'a, który daje jeszcze więcej możliwości i jest naprawdę bardzo przydatnym narzędziem pomagającym w produktywności :)


26 września

La playlist du weekend (2)

Piątek 22h43
Szykuje się impreza jak za starych erasmusowskich czasów. A że wtedy królowała u nas La Roux, to teraz czas na jej nową odsłonę :)



Sobota 11h17
Obrona doktoratu naszego przyjaciela... Jako, że i tak nic nie zrozumiem z tej całej mądrej dyskusji, to pomagam w przygotowaniach poczęstunku:P W radiu zaś nowy utwór Yseult, znanej z ostatniej edycji francuskiego Idola (Nouvelle Star). Wpada w ucho po drugim odsłuchaniu ;)



Niedziela 17h56
Rodzinne popołudnie, granie w tarota/barbu/belote i muzyka wg upodobań głowy rodziny. Tak, są tacy Francuzi, którzy słuchają polskiej muzyki ;)




Bon week-end à tous!
Madou :)


25 września

Prowansalskie smaczki - woda cynamonowa

Prowansalskie smaczki - woda cynamonowa
Coucou!

Woda cynamonowa (l'eau de cannelle) była dla mnie odkryciem tego lata. Schłodzona doskonale orzeźwia. Idealnie sprawdzi się także w okresie jesiennym, w końcu cynamon ma właściwości rozgrzewające oraz wzmacniające odporność. Przyspiesza również metabolizm, więc śmiało mogą ją też pić wszystkie osoby dbające o linię ;)
eau de canelle

23 września

lavande czy lavandin?

lavande czy lavandin?
Coucou!

Będąc na Święcie Lawendy w Sault dowiedziałam się z bardzo pewnego źródła, że lawenda to nie lawenda
Ale jak to?!

21 września

Słówko na niedzielę - vin d'honneur

Słówko na niedzielę - vin d'honneur
Vin d'honneur jest to uroczysty poczęstunek, mający formę oficjalnego apéro, z lampką szampana lub crémant, najczęściej z okazji zawarcia związku małżeństwa. 


Ślub to jednak nie jedyna okazja, może to być również przejście na emeryturę kogoś zasłużonego dla miasta, nauki czy kultury (lub też inne ważne, oficjalne wydarzenie). Wtedy odbywa się to zazwyczaj w merostwie i rozpoczyna się od przemowy mera (która czasem może być zbyt długa...), uhonorowania najważniejszego gościa i jego przemowy. Następnie toasty, rozmowy, gratulacje i pozowanie do zdjęć. Trwa to około półtorej godziny (ale raczej dłużej niż krócej), po czym zaproszeni goście wybierają się na uroczystą kolację/obiad do restauracji.
Osobiście nie miałam jeszcze okazji uczestniczyć we francuskim ślubie, ale jeżeli interesuje Was jak perfekcyjnie zorganizować tego rodzaju vin d'honneur, to możecie skorzystać z tych rad (FR). 

A+,
Madou

19 września

La playlist du weekend (1)

La playlist du weekend (1)
Le grand journal ma swoje cotygodniowe playlisty to ja też mogę, a co! 
Zwróćcie uwagę na to, że słówko "la playlist" mimo, że zachowuje rodzaj żeński, to przyjmuje ono angielską formę bez literki "e" na końcu.



Sobota 8h32

W planach gry towarzyskie przez cały dzień. Po piątkowym dłuuugim wieczorze z pewnością trzeba będzie się wspomóc jakimś mocniejszym dobudzaniem... A RATM działa na mnie zdecydowanie lepiej od kawy ;)




Sobota 16h07
Gramy w planszówki, wygłupiamy się i zdecydowanie czujemy się o te kilkanaście lat młodsi :)
Jest to jeden z moich ulubionych utworów Devendry, zawsze poprawia mi humor i sprawia, że i ja mam ochotę potańczyć w samej bieliźnie (oczywiście tak, by nikt nie widział!).




Niedziela 15h14
Niby niedzielne leniwe popołudnie, jednak w związku z Journées Européennes du Patrimoine trochę aktywności z pewnością będzie (jeżeli jesteście we Francji, to zachęcam do przejrzenia programu i skorzystania z okazji - darmowe wejścia do muzeów, różne wystawy, manifestacje, no po prostu dzieje się!). A klip uważam za bardzo uroczy :)




Bon week-end à tous!
Madou

17 września

Prowansalskie wspomnienia - święto lawendy

Prowansalskie wspomnienia - święto lawendy
Coucou! 

Od moich prowansalskich wakacji minął już miesiąc, nadszedł czas aby w końcu uporządkować letnie zdjęcia i przy okazji podzielić się swoimi przeżyciami na blogu.
Fête de lavande

14 września

Słówko na niedzielę - une courbature

Słówko na niedzielę - une courbature
Z okazji powrotu na bloga postanowiłam, że pojawi się tu nowy cykl - słówko na niedzielę. W każdą niedzielę (tak, mam zamiar pracować nad regularnością wpisów!) postaram się napisać coś o słówku czy wyrażeniu, które towarzyszyło mi przez ostatnie dni. Mój francuski nie jest już na poziomie null, ale uczyć słówek trzeba się cały czas! :)
Dzisiaj będzie na sportowo. W związku z tym, że we Francji bieganie (la course à pied) jest bardzo popularne to i ja jakiś rok temu zaczęłam w miarę regularnie biegać (faire du footing). Niestety przez te wakacje sobie troszkę (no dobrze, bardzo!) odpuściłam... W związku z zapisaniem się na La Strasbourgeoise, czyli na bieg przeciw rakowi piersi (contre le cancer du sein), do treningów trzeba było wrócić.  O ile pierwsze zwykłe wybiegania poszły w miarę lekko, o tyle trening grupowy pod okiem trenera zakończył się dość boleśnie i męczą mnie zakwasy, czyli des courbatures. Mam nadzieję, że teraz to zapamiętam, bo cały czas powtarzałam tylko, że j'ai mal aux muscles i je marche comme une zombie ;)


Co robić by nie mieć zakwasów? Przede wszystkim należy nie zapominać o rozgrzewce (un échauffement) oraz o rozciąganiu (des étirements).

1 2


Na zakończenie jeszcze 5 rad jak unikać zakwasów (FR) oraz ilustrowana instrukcja rozciągania (FR).

A czy Wy biegacie? I jak radzicie sobie z des courbatures?

A+, Madou :)


12 września

Zmiany, zmiany! :)

Zmiany, zmiany! :)
Witam wszystkich jeszcze tu zaglądających. Pewnie większość sobie myśli, że zupełnie zapomniałam o czymś takim jak blogosfera, w końcu ponad rok mnie nie było... No, nie zapomniałam, ale musiałam chyba w sobie nieco do tego dojrzeć. I gdy tak sobie dojrzewałam to mój laptop staruszek coraz bardziej odmawiał współpracy, stąd obiecałam sobie, że do blogowania wrócę wraz ze zmianą sprzętu na nowy, a ta nastąpiła dopiero po całkowitej śmierci staruszka. I oto jestem.

Na blogu szykują się więc zmiany. Pierwsza to ta, że rozstaję się z Melle Coccinelle i przeistaczam się w Madou. Dlaczego? Ponieważ Melle Coccinelle tak naprawdę była czymś wymuszonym i mimo, że bardzo lubię biedronki, to czułam się w tym nieswojo. A Madou? Podobno jest to zdrobnienie od francuskiej wersji mojego prawdziwego imienia. Wiecie o jakie imię chodzi? Oczywiście o Madeleine czyli Magdalenę :) A "podobno" dlatego, że o ile w Polsce jest to imię bardzo popularne to we Francji jest raczej staroświeckie i kojarzy się głównie z ciastkami (które z resztą uwielbiam!). I ja żadnej Madeleine, poza Madeleine z wieczorynki, jeszcze nie poznałam by móc się osobiście przekonać, że takie zdrobnienie jest stosowane. 



Szykują się również zmiany w wyglądzie bloga, ale to zapewne zajmie nieco czasu. Tak tylko uprzedzam, że gdyby nagle nic tu nie działało, to znak, że właśnie coś totalnie popierniczyłam ;)

Tematyka pozostaje nadal w okolicach francuskich. W najbliższym czasie z pewnością chciałabym powspominać nieco prowansalskie wakacje (w końcu zbliżające się jesienne wieczory są na takie wspominki idealne! albo takie deszczowe popołudnia jak u mnie dzisiaj), postaram się umieścić tutorial jak dodać polskie znaki do klawiatury AZERTY by móc korzystać równolegle ze znaków francuskich, bo zauważyłam, że wiele osób ma z tym problem oraz napisać więcej o ciekawych miejscach w Alzacji i Strasbourgu zaczynając od katedry, która właśnie rozpoczęła roczne świętowanie swojego tysiąclecia :)

U mnie samej przez ostatni rok wiele się działo, jadłam dużo serów i kosztowałam wielu nowych win oraz w końcu przerzuciłam się z angielskiego na francuski :) 

Na chwilę obecną to by było na tyle, mam nadzieję, że ktoś tam jeszcze do mnie zagląda :)


Bisous! Madou :)


Copyright © 2016 Madou en France , Blogger