14 września

Słówko na niedzielę - une courbature

Z okazji powrotu na bloga postanowiłam, że pojawi się tu nowy cykl - słówko na niedzielę. W każdą niedzielę (tak, mam zamiar pracować nad regularnością wpisów!) postaram się napisać coś o słówku czy wyrażeniu, które towarzyszyło mi przez ostatnie dni. Mój francuski nie jest już na poziomie null, ale uczyć słówek trzeba się cały czas! :)
Dzisiaj będzie na sportowo. W związku z tym, że we Francji bieganie (la course à pied) jest bardzo popularne to i ja jakiś rok temu zaczęłam w miarę regularnie biegać (faire du footing). Niestety przez te wakacje sobie troszkę (no dobrze, bardzo!) odpuściłam... W związku z zapisaniem się na La Strasbourgeoise, czyli na bieg przeciw rakowi piersi (contre le cancer du sein), do treningów trzeba było wrócić.  O ile pierwsze zwykłe wybiegania poszły w miarę lekko, o tyle trening grupowy pod okiem trenera zakończył się dość boleśnie i męczą mnie zakwasy, czyli des courbatures. Mam nadzieję, że teraz to zapamiętam, bo cały czas powtarzałam tylko, że j'ai mal aux muscles i je marche comme une zombie ;)


Co robić by nie mieć zakwasów? Przede wszystkim należy nie zapominać o rozgrzewce (un échauffement) oraz o rozciąganiu (des étirements).

1 2


Na zakończenie jeszcze 5 rad jak unikać zakwasów (FR) oraz ilustrowana instrukcja rozciągania (FR).

A czy Wy biegacie? I jak radzicie sobie z des courbatures?

A+, Madou :)



Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger