12 września

Zmiany, zmiany! :)

Witam wszystkich jeszcze tu zaglądających. Pewnie większość sobie myśli, że zupełnie zapomniałam o czymś takim jak blogosfera, w końcu ponad rok mnie nie było... No, nie zapomniałam, ale musiałam chyba w sobie nieco do tego dojrzeć. I gdy tak sobie dojrzewałam to mój laptop staruszek coraz bardziej odmawiał współpracy, stąd obiecałam sobie, że do blogowania wrócę wraz ze zmianą sprzętu na nowy, a ta nastąpiła dopiero po całkowitej śmierci staruszka. I oto jestem.

Na blogu szykują się więc zmiany. Pierwsza to ta, że rozstaję się z Melle Coccinelle i przeistaczam się w Madou. Dlaczego? Ponieważ Melle Coccinelle tak naprawdę była czymś wymuszonym i mimo, że bardzo lubię biedronki, to czułam się w tym nieswojo. A Madou? Podobno jest to zdrobnienie od francuskiej wersji mojego prawdziwego imienia. Wiecie o jakie imię chodzi? Oczywiście o Madeleine czyli Magdalenę :) A "podobno" dlatego, że o ile w Polsce jest to imię bardzo popularne to we Francji jest raczej staroświeckie i kojarzy się głównie z ciastkami (które z resztą uwielbiam!). I ja żadnej Madeleine, poza Madeleine z wieczorynki, jeszcze nie poznałam by móc się osobiście przekonać, że takie zdrobnienie jest stosowane. 



Szykują się również zmiany w wyglądzie bloga, ale to zapewne zajmie nieco czasu. Tak tylko uprzedzam, że gdyby nagle nic tu nie działało, to znak, że właśnie coś totalnie popierniczyłam ;)

Tematyka pozostaje nadal w okolicach francuskich. W najbliższym czasie z pewnością chciałabym powspominać nieco prowansalskie wakacje (w końcu zbliżające się jesienne wieczory są na takie wspominki idealne! albo takie deszczowe popołudnia jak u mnie dzisiaj), postaram się umieścić tutorial jak dodać polskie znaki do klawiatury AZERTY by móc korzystać równolegle ze znaków francuskich, bo zauważyłam, że wiele osób ma z tym problem oraz napisać więcej o ciekawych miejscach w Alzacji i Strasbourgu zaczynając od katedry, która właśnie rozpoczęła roczne świętowanie swojego tysiąclecia :)

U mnie samej przez ostatni rok wiele się działo, jadłam dużo serów i kosztowałam wielu nowych win oraz w końcu przerzuciłam się z angielskiego na francuski :) 

Na chwilę obecną to by było na tyle, mam nadzieję, że ktoś tam jeszcze do mnie zagląda :)


Bisous! Madou :)



Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger