05 października

słówko na niedzielę - l'artisanat

Czyli rzecz będzie o rzemiośle artystycznym (czy tylko mnie się tak wydaje, czy po francusku brzmi to jakoś mniej wyniośle?).


We Francji wszelkiego rodzaju robótki ręczne są niezwykle popularne. Organizowanych jest bardzo dużo specjalnych warsztatatów (les ateliers), na których nauczyć się można szycia (la couture), robienia na drutach (le tricot), szydełkowania (le crochet) czy wyszywania (la broderie).

Do częstego hobby (le loisir) należy także scrapbooking czy decoupage. Nazwa tego drugiego wskazuje na to, że ma ono coś wspólnego z Francją. Ta metoda ozdabiania stała się bowiem bardzo popularna na dworze Ludwika XV i ...przyczyniła się do zniszczenia kilku dzieł ówczesnych malarzy.
Innym zajęciem kreatywnym (le loisir créatif) może być także majsterkowanie i moje ulubione tworzenie czegoś z niczego czyli le bricolage. Popularne są wszelkie DIY, w domach często znaleźć można własnoręcznie odnowione i ozdobione meble oraz dekoracje, które sprawiają, że wnętrza stają się unikalne. Praktycznie wszystko można przerobić, ze starych ubrań zrobić pluszaka, a z guzików naszyjnik.


Mam wrażenie, że bycie kreatywnym Francuzi mają we krwi (UWAGA: nie dotyczy wszelkich małych napraw domowych czy remontów:P). Nasiąkają tym bowiem za młodu, wydaje mi się, że kładzie się nacisk na kreatywność w szkole i zajęciach pozaszkolnych. We Francji jest nawet duża sieć sklepów, gdzie można zakupić praktycznie wszystko, co potrzebne do jakiejkolwiek techniki artystycznej. Gdy pierwszy raz zajrzałam do Loisirs & Création to spędziłam tam chyba ze dwie godziny. Prawdziwy raj, szkoda tylko, że płatny :p
Osoby, które zajmują się rękodziełem nieco bardziej zawodowo, często wystawiają swoje mniejsze i większe dzieła na specjalnych lokalnych targach (le marché de créateurs locaux), które organizowane są kilka razy w roku. W ich czasie można nie tylko zakupić takie wyjątkowe wyroby ale również porozmawiać z twórcami o ich pasji czy wziąć udział w warsztatach.
W Strasbourgu trwają właśnie targi ARTIS'âme - co chyba można by przetłumaczyć jako ART'dusza.

W moich planach na dziś jest więc spacer na owe targi i do któregoś muzeów, z racji pierwszej niedzieli miesiąca (wstęp jest darmowy, należy korzystać!). Wczoraj, mimo, że to już październik, było  u nas prawdziwe babie lato (l'été indien). Oby i dzisiaj pogoda dopisała :)

Cudownej i kreatywnej niedzieli!


Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger