30 listopada

Słówko na niedzielę: la violence conjugale et domestique

Słówko na niedzielę: la violence conjugale et domestique
Miałam pisać o słówkach i wyrażeniach chorobowych, ale we wtorek obchodzony był Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet (la journée internationale pour l'élimination de la violence à l'égard des femmes) i dlatego postanowiłam poświęcić ten wpis na kilka słówek i zwrotów związanych z przemocą domową (la violence domestique).
Przemoc wobec kobiet - francuskie słownictwo

27 listopada

Alzackie smaczki: Mannele - drożdżowe ludziki na Mikołajki

Alzackie smaczki:  Mannele - drożdżowe ludziki na Mikołajki
drożdżowe bułeczki maślane na dzień Świętego Mikołaja
Männele (w Bas-Rhin, czyli m.in. w Strasbourgu) czy też Mannala (w Haut-Rhin, czyli w Colmar czy Miluzie) jest tradycyjnym alzackim wypiekiem na śniadanie w dzień Świętego Mikołaja :)
Obowiązkowym dodatkiem do takiego śniadania jest kubek gorącego kakao lub czekolady. Mniam :)
Nazwa wzięła się od wyglądu tej alzackiej drożdżówki i znaczy tyle co mały człowiek, ludzik.

24 listopada

Idą Święta - plan działania (pdf do ściągnięcia)

Idą Święta - plan działania (pdf do ściągnięcia)
Nie zawsze lubiłam Święta Bożego Narodzenia. A może inaczej - nie lubiłam przedświątecznego stresu i zamieszania związanego ze sprzątaniem i przygotowaniem wszystkiego. Teraz mam trochę problem z głowy, bo przyjeżdżam praktycznie na gotowe ;)
Mimo wszystko u siebie staram się wszystko w miarę zaplanować i rozłożyć, by później nie mieć zbyt dużo na głowie. Gdy pierwszy raz piekłam pierniczki dla znajomych totalnie zawaliłam i się nie wyrobiłam, aby przygotować je tak jak chciałam. Teraz wiem, że potrzebuję na pierniczkową produkcję 4 dni - jednego dnia przygotowanie ciasta, które musi "dojrzeć", następnego wycinanie i pieczenie, kolejnego lukrowanie i na końcu przygotowywanie ładnych paczuszek. To samo tyczy się kartek - żeby doszły na Święta trzeba je odpowiednio wcześnie wysłać, a aby to było możliwe, one muszą być gotowe (rok temu ratowałam się kupnymi...).
W tym roku postanowiłam przygotować sobie więc konkretny plan działania, który zawiśnie u mnie na lodówce.
Święta prawdopodobnie spędzimy w Polsce (albo i nie, wkrótce się okaże...), więc przed naszym wyjazdem chciałabym przygotować taki przedświąteczny obiad dla francuskiej rodziny z kilkoma polskimi potrawami. W planie pewnie będzie jeszcze kilka spotkań ze znajomymi, na które też wypadałoby coś dobrego przygotować. 

23 listopada

słówko na niedzielę: francuskie idiomy z nogami i stopami

słówko na niedzielę: francuskie idiomy z nogami i stopami
Coucou!
Dzisiaj o nogach i stopach. Francuzi bardzo upodobali sobie te części ciała więc zapowiada się dużo ciekawych wyrażeń jak np robienie pięknej nogi lub nóg na drutach czy posiadanie koronkowych stóp oraz lekkich ud ;) Tym razem dodałam kilka linków do wymowy, powinny być przydatne dla osób słabo znających francuski (albo wcale) :)

Mam więc nadzieję, że tym wpisem Was nie zanudzę. Francuzi użyliby zwrotu tenir la jambe à qqn (dosł. trzymać komuś nogę), czyli zamęczać kogoś gadaniną.

20 listopada

zupa-krem z dyni

zupa-krem z dyni
Czyli o tym, czego nauczyłam się robić w zeszłym miesiącu. W sumie to zupa jest banalnie prosta i największą filozofią chyba było kupienie dyni ;) Co więcej, niezależnie od tego, co dokładnie wrzucę do gara, wychodzi przepyszna!



Punkt obowiązkowy to oczywiście dynia (robiłam już z piżmowej oraz zwyczajnej) i imbir, w którym chyba tkwi sekret tej zupy. I mleko kokosowe (choć bez niego też robiłam i również wyszła świetna).

19 listopada

DIY - jesienno-zimowa dekoracja okna :)

DIY - jesienno-zimowa dekoracja okna :)
Dzisiaj o moim ostatnim kreatywnym wykonie, czyli czas na nowe DIY ;)
Suszone plasterki cytryny lub pomarańczy zaczęłam stosować do dekoracji okien chyba jeszcze w liceum i przez te 10 lat jeszcze mi się nie znudziło ;) Dzisiaj chciałabym więc Wam pokazać jak w prosty sposób nadać klimatyczny wygląd oknu w kuchni (lub gdzie chcecie!), taka dekoracja idealnie sprawdzi się również w okresie świątecznym.
Ze względu na to, że fotograf (jeszcze) ze mnie kiepski a światło pada od zewnątrz zdjęcia nie ukazują całkowitego uroku takich dekoracji, ale mam nadzieję, że i tak Wam się spodoba!


18 listopada

la playlist créative

la playlist créative
Część z Was wie, że jestem lekko uzależniona od muzyki czemu daję mały upust w moich weekendowych playlistach.


17 listopada

nie lubię gadać o pieniądzach

nie lubię gadać o pieniądzach
Powiadają, że pieniądze szczęścia nie dają. Ale dobrze wiemy, że jednak często sporo pomagają i łatwiej realizować marzenia gdy ich nie brakuje.
U Uli nowe wyzwanie blogowe i dzisiejsze zagadnienie to:
Co bym zrobiła gdybym miała na koncie 100 tysięcy złotych?


09 listopada

słówko na niedzielę - la mouche du vinaigre

słówko na niedzielę - la mouche du vinaigre
Mamy piękny początek listopada, a w mojej kuchni zmasowany atak muszek owocówek, czyli les mouches du vinaigre (u Was też?). Jaki jest najlepszy sposób by się ich pozbyć
Do kieliszka wlewamy ocet jabłkowy (le vinaigre de cidre), dodajemy kilka kropli płynu do naczyń (le liquide vaisselle), delikatnie mieszamy i ustawiamy w miejscu obleganym przez muszki. Jak francuska nazwa wskazuje, ocet je przyciągnie i będą chciały w nim popływać ;) Dodatek płynu do naczyń, będącego surfaktantem, powoduje zmniejszenie napięcia powierzchniowego wody, dzięki czemu muszki nie wydostają się z roztworu ale opadają na dno. Skuteczność potwierdzona laboratoryjnie kuchennie ;)



Skoro o muszkach mowa, to gdy się na nie bardzo zdenerwujemy to możemy prendre la mouche (unosić się gniewem), zwłaszcza jeśli, któraś z dokuczających nam much to fine mouche (chytra, przebiegła sztuka) i wtedy by się jej pozbyć, trzeba by było znaleźć sposób, który pozwoli nam faire mouche (trafić w 10tkę, w sedno sprawy). Kilka sposobów na wredne muchy znajdziecie tutaj (FR).

08 listopada

la playlist du weekend (7)

la playlist du weekend (7)
Przyznaję, że ostatnio na bloga mam nieco mniej czasu. Szukanie pracy, przygotowywanie się do rozmów, powtarzanie materiału oraz życie rodzinne i towarzyskie ostatnio dość intensywnie mnie pochłaniały ;) Ale w końcu długi weekend i do jutra wolna chatka, bo moja połówka wyjechała do Paryża na zawody w ...graniu ;) a gdy nikogo nie ma w domu to mnie się najlepiej sprząta i robi zmiany w domu, raz sama przemeblowałam mieszkanie (bo nie mogliśmy się dogadać jak będzie lepiej i oczywiście ja miałam rację i choć przepłaciłam to późniejszym bólem pleców to na swoim postawiłam:P). Tym razem bez aż takich akcji, ale w planie małe malowanie i przerabianie stolika, a co!


02 listopada

petits bonheurs d'octobre

petits bonheurs d'octobre
Zamiast słówka na niedzielę o moich małych październikowych szczęściach :) Miesiąc ten minął w oka mgnieniu, mimo, że wydarzyło się w nim nieco mniej niż we wrześniu. Może to jakiś efekt uboczny zmiany czasu?



Copyright © 2016 Madou en France , Blogger