09 grudnia

Pilne świąteczne zachcianki

Dzisiejszym tematem z wyzwania u Uli jest list do Świętego Mikołaja. U mnie Mikołaj już chodził, mnie w sumie niczego nie brakuje, a od Nowego Roku przymierzam się do wielkiego ograniczania odpadów (słyszeliście o zero waste home? tego nie osiągnę, ale gdyby tak zejść do worka na miesiąc?)... Ciężko więc było mi coś wymyślić. Po kilku godzinach zastanawiania się, o czym naprawdę marzę i co koniecznie mi jest potrzebne stworzyłam swoją listę. Aniołka przynoszącego prezenty u mnie nie będę nią obciążać. Świętego Mikołaja, który chodzi szóstego grudnia też nie, bo on pewnie będzie już zmęczony. Ale Mikołaj z reklam Coca-coli ma tyle ciężarówek do pomocy, że powinien dać radę.




Drogi Mikołaju,
nigdy do Ciebie nie pisałam, ale chyba musi nadejść ten pierwszy raz. Byłam bardzo grzeczna w tym roku. Sprzątałam nie tylko w swoim pokoju, ale nawet w całym domu. Nie kłóciłam się z braćmi o to, co oglądamy w telewizji (tak, wiem, nie mieszkamy razem, ale nic nie szkodzi). Nie przyniosłam ani jednej złej oceny ze szkoły. Żeby Cię jeszcze trochę przekupić to upiekłam Ci männele, mam nadzieję, że je polubisz, bardzo się starałam. Jeśli mógłbyś, to bardzo Cię proszę o:
- łódź podwodną - chciałabym bardzo przemierzać morza i podziwiać głębie oceanów! Może być nawet żółta, jak z piosenki Beatelsów :)


- spadochron - jeszcze nigdy nie miałam okazji skakać ze spadochronem, ale gdybym już swój miała, to z pewnością bym to robiła!


- knajpkę w centrum Strasbourga, a niech tubylcy poznają najlepsze pierogi we Francji ;)


- własną bibliotekę, pełną książek, których jeszcze nie czytałam


- mini farmę z kurkami, abym miała jajka z żółtym żółtkiem na niedzielną jajecznicę


- teleport, dobrze wiem, że z niego korzystasz, więc może się podzielisz, bym mogła częściej Mamę w Polsce odwiedzać?


- i na koniec zakrzywiacz czasoprzestrzeni, bym zawsze na wszystko miała czas i nigdy nie narzekała, że doba ma tylko 24h :)


- ach, zapomniałabym! Chciałabym jeszcze jakąś małą fabrykę czekolady! Obiecuję, że będę dzielić się z innymi!


Mam nadzieję, że moje życzenia nie sprawią Ci wielkiego problemu. Jak nie dasz rady, to nie martw się o mnie, inne dzieci może potrzebują czegoś bardziej :)

Nie zapomnij zjeść mannela i popić mlekiem! I pogłaszcz ode mnie renifery :)


Twoja,



Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger