10 stycznia

nous sommes Charlie?

Pierwszy dzień kiedy od środowego zamachu zrobiło się w miarę spokojnie.
I mimo, że to nie Paryż, to na ulicach można jednak spotkać policjantów z karabinami. A w witrynach niektórych sklepów zauważyć obrazki z hasłem je suis Charlie. W Musée Tomi Ungerer została zorganizowana specjalna wystawa. Jutro ma mieć miejsce marsz solidarności z ofiarami ataków terrorystycznych. I chyba wszyscy zadają sobie pytanie, co dalej? Co przyniesie kolejny dzień?

Islam winien wszystkiemu?

W internecie spotykam się z negatywnymi komentarzami w kierunku osób wyznających islam. Niektórzy polscy znajomi piszą, że należy ich wszystkich wypieprzyć (użyłam delikatniejszego słowa) z Europy. We Francji odnotowano kilka aktów agresji skierowanych w muzułmanów.
Tuż po zamachu moja koleżanka muzułmanka wrzuciła na swojego fb taki opis.
"Celui qui tue un homme, tue toute l’humanité" (Sourate 5, Verset 32)
Merci aux deux cons de pourrir la vie de toute une communauté... RIP Charlie Hebdo
"Ten, który zabija człowieka, zabija całą ludzkość" (sura 5, werset 32)
Dzięki dwóm gnojom, którzy znów zrujnowali życie całej wspólnoty...
We Francji mam wielu znajomych wyznających islam. I to są dobrzy ludzie. Nie pakujmy wszystkich do jednego worka.

Wolność słowa?

Mówi się głównie tylko o czwórce rysowników z Charlie Hebdo, którzy zginęli w środę. Że był to zamach na wolność słowa. Wolność słowa rozumianą bardzo szeroko, bo panowie wcale nie balansowali na granicy, raczej ją przekraczali obrażając wszystkich jak popadnie. Oczywiście, to nie jest żaden powód do bestialskiego mordowania, jednak nie posuwałabym się do nazywania redakcji Charliego męczennikami wolności słowa. Raczej ofiarami terroryzmu.
Tak samo jak policjant muzułmanin, który tego samego dnia stracił życie pełniąc swoją służbę.
I jak ludzie, którzy zginęli wczoraj. Czym oni zawinili? Obrażaniem, rysunkami, nie tym sklepem?

Liberté-Égalité-Fraternité

Dewiza Francji. Wolność-Równość-Braterstwo.
Jestem Charlie. Bo jestem człowiekiem wolnym. Choć nigdy nie kupowałam i nie kupię nowego Charlie Hebdo - bo mnie obrażanie wartości ważnych dla innych jakoś nie bawi. Ale Ty możesz kupić.
Jestem Charlie. Mamy równe prawa. Dosyć już wojen. Dosyć przemocy. Dosyć nienawiści.
Jestem Charlie. On jest Charlie. Ty jesteś Charlie?



Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger