09 marca

wiosenne planowanie

Coucou!
Czujecie już wiosnę? Ja tak :) A do tego u Uli zaczęło się wiosenne wyzwanie blogowe. Dzisiejszy temat bardzo mi się spodobał, bo muszę się nieco zmotywować do działania na różnych płaszczyznach. A wiadomo, z konkretnym planem łatwiej ;)

Spojrzałam więc na moją listę 30 rzeczy do zrobienia przed 30tką, pomyślałam co jeszcze mam do ogarnięcia i opracowałam ramy swojego wiosennego planu działania. Nie wiem jak Wy, ale od kiedy rano jest jasno, a niebo niebieskie, to znajduję w sobie ogromne pokłady energii i motywacji do działania. Trzeba do wykorzystać! Działamy!


SERCE

- zarejestrowanie się jako dawca komórek macierzystych (z 30 rzeczy przed 30). Sprawdziłam jak sprawa ma się we Francji i w moim rejonie, nie pozostaje mi nic innego jak tylko pójść i sprawę załatwić :)
- doprowadzenie balkonu do porządku po zimie. Nie wiem co prawda ile jeszcze zostaniemy w tym naszym gniazdku, ale może tym bardziej powinniśmy korzystać z naszego balkonu i widoku, który lubię? I cieszyć się niedzielnym śniadankiem na świeżym powietrzu :)
- focenie ;) Zaczęłam już czytać nieco więcej o robieniu zdjęć (brawa, w końcu!). A wiosna chyba jest idealnym czasem by robić tych zdjęć sporo, nie? Więc może upamiętnię caluteńki kwiecień (30 przed 30).
- szycie, podejście nr 3. Zobaczymy co z tego wyjdzie (też 30 prze 30),
- a może by tak jeszcze znaleźć ten najlepszy przepis na chleb? Macie jakieś sprawdzone? Chętnie skorzystam!

ROZUM

- francuski... Gramatyka leży i leży i wstawać jej się nie chce. Niby na co dzień rozmawiam po francusku, ale ostatnio walę takie byki, że aż wstyd! Za to te książeczki od roku czekają nietknięte.
- angielski, go niestety używam coraz mniej, a że postanowiłam w końcu przeczytać Władcę Pierścieni i ponieważ egzemplarz w tymże języku leży i się kurzy w biblioteczce, to czemu by nie upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu?

CIAŁO

- półmaraton sam się nie przebiegnie, więc trzeba mu pomóc i się nieco rozruszać. Sezon 2015 uważam za rozpoczęty! (30 przed 30)
- a że wiosna taka piękna to czas też powrócić do rowerowego wycieczkowania się :) z rowerem nie rozstaję się nawet w zimie, ale dawno nie jeździłam już tak po prostu, dla czystej przyjemności.


Oczywiście są też domowe wiosenne porządki, szukanie wiosny w parku i w lesie (choć nie ma topienia Marzanny) czy inne typowo wiosenne zajęcia, ale tutaj lista takich, o których muszę napisać, by czasem nie zapomnieć ;)





Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger