01 kwietnia

Petits bonheurs de mars

Jak Wam minął marzec? Mnie w ekspresowym tempie, chyba aż za szybko!


Zaczęło się od pierogowej produkcji... Co to jest dla mnie ulepienie ponad stu pierogów ;)
Napisałam tekst o herbacie we Francji dla portalu czajnikowy.pl. Możecie przeczytać tutaj.
Wzięłam się także za bieganie ale niestety zostałam zmuszona do zrobienia sobie nagłej przerwy od sportu i ograniczenia pracy przy komputerze... Kontuzja nie jest niczym przyjemnym ale wizyty u kinezyterapeuty i masaże działają bardzo relaksująco, więc ma to jakieś swoje plusy :P

W Strasbourgu miał miejsce pochód karnawałowy. Pogoda dopisała, dzieciaki się cieszyły, a ja uciekałam przed diabłami ;)
Przyszła wiosna! A wraz z nią bociany zawitały w Strasbourgu na dobre :)
Uwielbiam wiosenne kwiaty, stąd dla Was pojawił się specjalny wpis słówkowy
W Alzacji można było zaobserwować zorzę polarną. Niestety przegapiłam! 
Nie przegapiłam za to zaćmienia słońca. Choć wyglądało to jak zwykły pochmurny dzień, który właściwie nie był pochmurny;)

Na poszukiwania wiosny wybraliśmy się w pobliskie Wogezy. Niestety wiosna tam zaspała i było jeszcze dość jesiennie...
Ale do kina wiosna nie zaspała ;) skorzystaliśmy więc z promocji Printemps du Cinéma i nadrobiliśmy filmowe zaległości, oglądając m.in. Birdmana. Przyznam, że na temat filmu mam bardzo mieszane uczucia. Z kina wyszłam totalnie zawiedziona (przecież to miał być taki hit!), sporo wydawało mi się dość oczywiste i przewidywalne (same znakomite zdjęcia nie wystarczą...). Dopiero później film w mojej głowie zaczął się jakoś bronić i stwierdziłam, że jednak taki zły nie jest ;)
wired.com
Poza tym baaaardzo dużo graliśmy. U znajomych. W naszym klubie. U siebie.
I pierwszy raz zagrałam w słynne Dungeons and Dragons (ulubiona gra Sheldona i spółki). I jak na osobę z nerdowskimi ciągotami bardzo mi się spodobało!

Blogowo...

W marcu nastały wizualne zmiany na blogu :) ruszyłam także nieco bardziej z moim instagramem, na który zapraszam :) 

Najchętniej czytaliście wpis o moich sposobach na naukę słówek.

Dużym zainteresowaniem cieszył się także wpis o Było sobie.... Fajnie sobie powspominać stare dobre kreskówki!


Dzięki Share Week poznałam bardzo duuużo wartościowych blogów. A Będkowska.es dodała mi blogowych skrzydeł wyróżniając mnie w akcji :) To naprawdę bardzo miłe przeczytać, że ktoś poleca mój blog innym!

Marcowe odkrycia blogowe (klik w grafikę przeniesie na blogi):
Polecony przez Dianę. No nie da się nie zostać na dłużej.


Paris-Moskwa sam się znalazł. Ja podaję dalej lubiącym blogi o tematyce francuskiej lub rosyjskiej ;)

I stare-nowe, czyli nowa odsłona brain waves:

Muzycznie...

Na sam koniec coś do posłuchania. Nie francuskie, ale praktycznie przez cały marzec nie mogłam się od tego oderwać, więc się dzielę (polecam zwłaszcza Sing to the Moon). A po francuskie zapraszam na fanpage lub youtube ;)



Przypominam też o konkursie na moim blogu oraz na blogach językowo-kulturowych!


Pięknego kwietnia!



Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger