19 lipca

Słówka związane z Tour de France

Tym razem przygotowałam Wam słownictwo bardzo na czasie, czyli związane z Tour de France :) Przyznam, że mieszkając w Polsce nigdy mnie jakoś nie ciągnęło do oglądania TdF i nie za bardzo rozumiałam, dlaczego Francuzi tak szaleją na jego punkcie. No cóż, po przeprowadzce wszystko się zmieniło do tego stopnia, że nawet w czasie pracy słucham radia z relacją z wyścigu. Tym bardziej, że nasi chłopacy dbają o dostarczanie nam silnych emocji!
Francuzi na Tour de France mówią często la grande boucle, czyli Wielka Pętla. Wyścig (une course) trwa 3 tygodnie i składa się z 21 etapów (des étapes). Rozpoczyna się on od tzw czasówki indywidualnej, czyli jazdy indywidualnej na czas (le contre-la-montre). Ostatni etap kończy się zawsze na Polach Elizejskich.
Każdy kolarz marzy o tym, by móc założyć żółtą koszulkę lidera wyścigu (la maillot jaune). Jeśli jednak się nie uda, można powalczyć też o pozostałe koszulki (des maillots distinctifs): zieloną (le maillot vert) - dla najlepszego sprintera (un sprinteur), białą (le maillot blanc) - dla najlepszego młodego zawodnika oraz o koszulkę w grochy (le maillot à pois) dla najlepszego "górala" (un grimpeur), którą w zeszłym roku zdobył Rafał Majka :) Jeżeli śledzicie tegoroczny tour to z pewnie zauważyliście, że Michał Kwiatkowski, obecny mistrz świata w kolarstwie szosowym także ma inną koszulkę - tęczową (le maillot arc-en-ciel). Czasem możecie usłyszeć o klątwie tęczowej koszulki (la malédiction du maillot arc-en-ciel), przynosi ona podobno pecha i niewielu jest zawodników, którzy nosząc ją coś wygrali (Kwiato wygrał w tym roku klasyka, Amstel Gold Race).
Nagrodzony jest zawsze także zwycięzca (un vainqueur) każdego etapu, ponadto najbardziej waleczny (combatif) zawodnik danego etapu wyróżniany jest czerwonym numerkiem startowym (un dossard) na kolejnym odcinku wyścigu.
Wielka Pętla
w oczekiwaniu na zawodników, Tour de France 2014
Jeżeli wybierzecie się kiedyś kibicować na Tour de France, to wyścig poprzedzać będzie przejazd karawany (la caravane), czyli przeróżnych pojazdów sponsorów wyścigu, z których rzucane w tłum będą różne materiały promocyjne. Jeśli będziecie mieć szczęście to załapiecie się nawet na kapelusik (un bob) Cochonou ;) Przejazd karawany trwa jakieś 2 godziny, w międzyczasie sąsiedzi słuchają radia, by na bieżąco śledzić wyścig, i ogólnie panuje bardzo miła atmosfera i wszyscy oczekują tych 5 minut, gdy przejadą w końcu kolarze. Oczywiście najlepiej wybrać sobie miejsce na jakimś wzniesieniu, wtedy jest szansa nawet wypatrzeć jakiegoś zawodnika, na płaskim to tylko śmig i już ich nie ma ;)
Jak nosić boba - źródło: cochonou.fr
Na terenie górzystym często mamy uciekinierów (des échappés), który oddzielili się od peletonu (un peleton) by być w czołówce (la tête) wyścigu. Podążający za nimi zawodnicy to albo pościg (des poursuivants) albo zawodnicy, którzy nie dali rady utrzymać tempa i odpadli (des lachés).  Jeżeli wspinaczka (une montée)  jest bardzo ciężka, to słabsi zawodnicy tworzą tzw. grupetto, czyli małą grupę podążającą wolniej niż peleton (zazwyczaj są to sprinterzy). Podjazd górski kończy się zazwyczaj na przełęczy (un col), gdzie można zdobyć punkty do klasyfikacji górskiej. Za ostatnim zawodnikiem jedzie la voiture-balai, czyli samochód zamykający wyścig. Ostatni kilometr każdego etapu nosi specjalną nazwę la flamme rouge. Zaś ostatniego zawodnika w klasyfikacji generalnej nazywa się la lanterne rouge.

W czasie wyścigu bardzo często zdarzają się upadki (des chutes) zawodników, w których nieraz bierze udział kilka osób. Również złapanie gumy (une crevaison) może zdarzyć się nawet najlepszym zawodnikom.

Jak zawsze zestawienie słownictwa znajdziecie na portalu quizlet oraz pobierzecie w wersji pdf.

    


Jeżeli zaś chcecie przypomnieć sobie słownictwo związane z rowerem oraz kilka rowerowych idiomów zajrzyjcie do tego wpisu.



Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger