04 listopada

Petits bonheurs d'octobre

Październik już za nami. Mimo wszystko, to był dobry miesiąc :) Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego, zapraszam na moje pozytywne podsumowanie października!



Góry, góry, góry!
Czyli moje lekarstwo na wszystko :)


Po więcej jesiennych zdjęć zapraszam do tego wpisu.

Mój trzeci start w nocnym biegu ulicznym dla kobiet Strasbourgeoise :) 


Konferencje o jakości powietrza oraz o zmianach klimatycznych w Alzacji. Bardzo lubię uczyć się czegoś nowego. Nie lubię zaś dowiadywać się, że mieszkam na najbardziej zanieczyszczonej ulicy (no dobra, to nie była żadna niespodzianka).

   


W końcu mam sprawny rower! Zdecydowanie wolę dojeżdżanie do pracy rowerem niż samochodem, troszkę endorfinek i od razu dzień staje się lepszy! Nawet nie spodziewałam się, że czas bez roweru będzie dla mnie tak ciężki.

Do pracy jednak dojeżdżać już nie muszę, bo skończył mi się kontrakt. Niby zła wiadomość, ale ma też swoje plusy. Od tygodnia nareszcie nie biorę nadgodzin ani nie kończę pracy w domu :D Wiem już, że praca w bardzo małej strukturze, w której trzeba być MacGyverem mającym 48-godzinną dobę jest zdecydowanie nie dla mnie. Ale liczy się to, że zdobyłam fajne doświadczenie, a teraz jeszcze tylko jeden mały tydzień odpoczynku i wzmożonych spotkań towarzyskich (oj, należy mi się!) i biorę się ostro do działania!
A z okazji dnia nauczyciela i w ramach szukania swojej nowej drogi zawodowej postanowiłam zapisać się na konkurs nauczycielski na profilu chemia-fizyka.

Targi ID Creativés pełne kreatywnych inspiracji :)

Strasbourg mnie lubi, nie dość, że dostaję darmowe jabłka bio w czasie przelotu przez miasto po konferencji, to później jeszcze wygrywam wielki kosz produktów bio :) 

Blogowo


Mam zaszczyt przedstawić Wam przewodnik blogerów po ich miastach vol 2.

Najchętniej czytanymi przez Was tekstami były:

Najważniejsze teksty dla mnie to oczywiście te o zostaniu krwiodawcą oraz potencjalnym dawcą szpiku.

Blogowe odkrycie miesiąca to Food Illustration. Jest to blog kulinarny z przepięknymi akwarelowymi ilustracjami wykonywanymi przez Magdę. Uczta dla oczu!


A Wam jak minął październik?

PS W przyszłą niedzielę zamykam ankietę dla Czytelników bloga. Jeśli jeszcze jej nie wypełnialiście to proszę Was o pomoc w ulepszeniu bloga i poświęcenie kilka minut na jej wypełnienie (tutaj).


Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger