28 lutego

Inspirujący Francuzi - Bruno de Stabenrath

Czas na drugą odsłonę cyklu o inspirujących Francuzach. Jak pamiętacie postanowiłam pisać o ludziach, którzy są według mnie ciekawymi postaciami, które warto znać. Niektórzy, jak Abbé Pierre, o którym ostatnio pisałam, są osobami we Francji bardzo znanymi. Inni będą nieco mniej znani. I tak jest w przypadku Francuza, o którym dziś chciałam Wam trochę opowiedzieć. Jest nim Bruno de Stabenrath. Piszę o nim dzisiaj, bo mamy taki filmowy weekend - w piątek było rozdanie francuskich Cezarów, a dziś w nocy gala Oscarów. Zaś Bruno był kiedyś aktorem. I nie przejmujcie się, że nic Wam jego imię i nazwisko nie mówi. Bo wielu Francuzom pewnie też nie. Ale myślę, że warto go poznać ;)
Nie będę Wam zbytnio przybliżać jego życiorysu, bo to chyba nie to jest najciekawsze w jego historii (poza tym od czego jest wikipedia). Na Bruno de Stabenrath natknęłam się przypadkiem. Uprawiałam popularny we Francji zapping (czyli skakałam po kanałach) i w pewnym momencie trafiłam na bardzo ciekawy wywiad. Byłam dość zaskoczona, bo było to na kanale, który kojarzy mi się z tym, że nie przedstawia żadnych wartościowych treści. Wywiad był prowadzony w bardzo ciepły i taki ludzki sposób. Jak taka przyjemna rozmowa między dwojgiem ludzi. Przy pysznym obiedzie. Trochę w stylu 20 m² Łukasza. Dopiero po jakimś czasie zauważyłam, że prowadzący jest na wózku inwalidzkim. Tym prowadzącym był właśnie Bruno. I swoim podejściem do rozmówcy skradł moje serce. 

*
Dopiero później dowiedziałam się, że wcześniej był aktorem i muzykiem, który lubił korzystać z życia. W wieku 36 lat miał wypadek na wskutek którego został sparaliżowany. Wydawać by się mogło, że to całkowicie przekreśli jego karierę i plany życiowe. Być może po części tak się właśnie stało, bo pewne drzwi się pozamykały. Ale wbrew pozorom otworzyły się inne. Kontynuował pracę scenarzysty współtworząc m.in. serial Un gars, une fille (francuski odpowiednik Kasi i Tomka), z Jean Dujardin i Alexandrą Lamy w rolach głównych. I pisał swoją pierwszą książkę, Cavalcade. Jest to powieść autobiograficzna, w której oczywiście opisany jest okres dotyczący wypadku. Sama jeszcze jej nie przeczytałam, ale moim wyzwaniem na ten rok zrobienie tego (oczywiście po francusku). Książka zebrała pozytywne recenzje. Nic więc dziwnego, że na jej podstawie powstał później film, w którym w główne role wcielili się Titoff oraz Marion Cotillard.
Obejrzyjcie wywiad z nim:


Obecnie Bruno prowadzi program o nazwie Rocking Chair (ang. fotel bujany). To właśnie w nim gości różne naprawdę ciekawe osoby, z którymi prowadzi niezwykle interesujące rozmowy. Niestety nie ma możliwości obejrzenia odcinków archiwalnych, ale zawsze na stronie kanału numero 23 dostępny jest aktualny wywiad. Moim zdaniem jest to naprawdę wartościowa audycja i zachęcam do oglądania! Możecie zrobić to tutaj. Jeżeli mieszkacie poza terytorium Francji, to przydatna może być wtyczka hola!, o której pisała Justyna tutaj (sama jej używam w drugim kierunku - aby móc oglądać polskie programy).

A na koniec cytat (jak wiecie, uwielbiam piękne cytaty):

« Assis, je vois d'autres choses, des situations que personne ne voit, debout, dans l'effervescence. Car tout le monde va très vite, tout le temps. Et, moi, j'ai ralenti. »

« Siedząc, widzę inne rzeczy, sytuacje, których w pędzie życia nie dostrzega nikt sprawny. Ponieważ wszyscy się spieszą, cały czas. A ja, ja zwolniłem. »



Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger