24 marca

Mazurek kajmakowy

Święta już tuż, tuż - zdradzę więc Wam mój przepis na prawdziwy mazurek.
To tak w ramach moich życzeń świątecznych dla Was :)
Mazurek z prawdziwym kajmakiem

Mimo, że u mnie w domu nie piekło się mazurków, to zawsze były one nieodłącznym elementem Wielkanocy. A to wszystko za sprawą mojej Cioci, która nam je przywoziła. Niestety raz nie mogła przyjechać na Święta i wtedy mój brat stanowczo zaprotestował -  jak to, Święta Wielkanocne bez mazurka?! 
Od tego czasu pieczenie i dekorowanie mazurków stało się moją świąteczną specjalnością. Przepis oczywiście mam od Cioci. A mazurek jest nie byle jaki - bo z prawdziwym kajmakiem, a nie jakimś udawanym na mleku z puszki (i nie wierzcie nikomu, kto twierdzi, że to nie robi różnicy! Robienie kajmaku jest czasochłonne, ale naprawdę warto).

Mazurek z prawdziwym kajmakiem

Ciasto: 
30 dkg mąki 
20 dkg masła 
8 dkg cukru 
1 jajko 
3 żółtka ugotowane na twardo 
Z mąki, masła, cukru, jajka i ugotowanych żółtek przetartych przez sitko zagnieść ciasto, owinąć w folię i włożyć do lodówki na min. pół godziny. Potem rozwałkować i uformować 2 prostokąty, wykończone wałeczkiem dolepionym do brzegów. Ciasto nakłuć widelcem lub wysypać na nie groch. Piec w 180°C do złotego koloru (ok 20 min, ale najlepiej pilnować).

Kajmak (uwaga - porcja dla tych, którzy bardzo lubią kajmak ;) można robić z połowy porcji) 
1 l mleka 
80 dkg cukru 
cukier waniliowy
kostka masła 
mała paczka wiórków kokosowych  
Mleko z cukrem gotować na wolnym ogniu kilka godzin (aż będzie zastygać na spodeczku - trzeba być cierpliwym, mieszać co jakiś czas drewnianą łyżką).
Opcjonalnie można dodać do połowy pół tabliczki roztopionej gorzkiej czekolady.
To co nam z masy zostanie pakujemy do słoiczków i jemy w czasie słodkich francuskich śniadań (Francuzom kajmak bardzo przypomina słynną confiture de lait).

Odstawiamy, mieszamy do uzyskania letniej temperatury i wtedy ucieramy drewnianą łyżką z masłem i wiórkami kokosowymi. Wylewamy na upieczone ciasto i dekorujemy.
Do dekoracji używamy migdałów, orzechów, suszonych owoców (morele, śliwki), skórki pomarańczy w syropie (do tego kupujemy pomarańcze bio, moczymy skórki jedną noc, a później gotujemy z dużą ilością cukru aż staną się przezroczyste. Jeśli skórki są bardzo grube, to usuwamy część błonki, aby pozbyć się goryczki) oraz roztopionej kąpieli wodnej czekolady (tylko gdy masa kajmakowa jest już ostygnięta).

Et voilà!

Tym bardzo słodkim wpisem ogłaszam świąteczną przerwę na blogu, a Wam życzę, abyście czas Świąt Wielkiej Nocy spędzili w gronie bliskich Wam osób. Aby pełne były one pokoju oraz radości obcowania z drugim człowiekiem. I tak całkiem przyziemnie - by świeciło słońce i niebo było niebieskie ;)



Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger