04 marca

Petits bonheurs de février

Najwyższa pora wrócić do publikowania moich podsumowań miesiąca pełnych małych szczęść :)

Francuskie życie

Słodkie początki lutego... Miesiąc ten zaczął się od Chandeleur (Ofiaorowanie Pańskie) świętowanego we Francji naleśnikami. Zaraz później tłusty czwartek, święto nutelli i Mardi Gras, czyli francuski tłusty wtorek i znów naleśniki, a w Alzacji pączki. Po raz pierwszy nie smażyłam ani pączków, ani oponek, ani chrustu. Cóż, dieta ;)

Tradycyjnie pierwszy piątek miesiąca to czas grania we francuskiego tarota. Gdy studiowałam spędzaliśmy tak każdą wolną chwilę, teraz niestety ograniczam się do jednego wieczora w miesiącu.

W poszukiwaniach śniegu wybraliśmy się ze znajomymi w Schwarzwald (powoli zaczyna się z tego robić lutowa tradycja). A skoro śnieg udało się znaleźć, to była to doskonała okazja by pierwszy raz w życiu założyć na nogi biegówki. Nie połamałam się, dobrze się zmęczyłam, a zakwasy miałam przez prawie cały tydzień ;)

W drugi weekend lutego miało miejsce rozdanie francuskich nagród muzycznych, Les Victoires. Byłam załamana nominacjami, więc jakichś cudów raczej się nie spodziewałam. Cieszy jedynie wyróżnienie Yael Naim. Wybór piosenki roku uważam za największą muzyczną porażkę Francuzów.

Kolejny weekend był bardzo intensywny. Zestarzałam się ;) Na szczęście w doborowym towarzystwie i w świetnym humorze. A teraz sprawdzam, czy prawdą jest to, że życie zaczyna się po 30-tce.

Wybraliśmy się także na coroczne targi winne. Uczestniczyłam w nich już po raz czwarty i za każdym razem udaje mi się odkrywać coś nowego (z resztą przy takim winiarskim bogactwie Francji to chyba do końca życia będę miała coś do odkrywania). Ponieważ nie sposób skosztować wszystkich win od wszystkich wystawców (w tym roku było ich ponad 650), tym razem postanowiliśmy skupić się na winach z Kraju Loary. Jest to region Francji, z którego win zupełnie nie znałam, więc była to bardzo ciekawa degustacyjna podróż. Rozmowy z winiarzami opowiadającymi o swojej pasji, winnicach i różnych procesach tworzenia wina czy metodach leżakowania są nieodłącznym elementem degustacji win
Jeśli mieszkacie we Francji możecie wybrać się na takie targi również w Lyonie (11-13 marca), Paryżu (18-21 marca) lub w Bordeaux (1-3 kwietnia).


Kulturowo jak zwykle korzystałam z pobliskiego konserwatorium i darmowych koncertów. W mediatece w moje łapki całkiem przypadkiem wpadła seria anime "Wolf's Rain". Od kilku lat chciałam ją bardzo obejrzeć, ale ciągle jakoś tak nie było okazji. Tym razem los zarządził, że nie ma co zwlekać. Ryczałam jak bóbr. Zdecydowanie najlepszy serial anime jaki widziałam (no dobra, dużo nie widziałam, ale nie zmienia to faktu, że jest bardzo dobry).

Kinowo był zaś film "Les Innocentes" (Niewinne). U Justyny możecie przeczytać jej recenzję. Polecam. Dawno już nie byłam na takim filmie, który sprawia, że ludzie po jego zakończeniu nigdzie się nie spieszą tylko zostają wciśnięci w fotelach. 

Ciągle mam postanowienie robić więcej zdjęć. Może w marcu się uda? Luty był zdjęciowo bardzo nietwarzowy, bo w Strasbourgu cały czas było szaro, buro i ponuro. Chyba pierwszy raz luty mnie tak bardzo zmęczył. Na szczęście le printemps arrive!

A na blogu...

W lutym ruszyłam z newsletterem. Jeśli jeszcze się nie jesteście zapisani, możecie to zrobić tutaj. Listy wysyłam raz na dwa tygodnie, zawsze w poniedziałek. 

Francuzem miesiąca został Bruno de Stabenrath. Inspirujący i ciekawi Francuzi to nowa seria na blogu, w którą ruszyłam od stycznia. Przyznam, że jest to dla mnie najważniejszy cykl wpisów, które powstały na blogu.

Pojawiła się też relacja z rozdania Les Victoires, a tydzień przed nią rozdałam swoje własne nagrody, Złote Berety. Jeśli szukacie dobrej francuskiej muzyki z zeszłego roku, to właśnie tam powinniście zajrzeć ;)

Blogowe odkrycia miesiąca

Jeden blog. Czytam wiele blogów Polek na emigracji. A gdyby tak stanąć po drugiej stronie lustra i zobaczyć, jak obcokrajowcom żyje się w Polsce? polonization.pl to niezwykle ciekawy blog Amerykanki mieszkającej w Polsce. Polecam!
http://polonization.pl/




Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger