23 maja

Co kupić dla bliskich we Francji?

Bardzo mnie cieszy, że wpisy z cyklu poradnik turysty przypadły Wam do gustu i że są dla Was przydatne. Mam nadzieję, że również ten taki będzie. Przyznam, że sama chętnie skorzystałabym kiedyś z takiej wiedzy a napisanie tego postu planowałam już grubo od ponad roku!
Pamiątki i prezenty z Francji, co przywieźć z Francji
Najczęstsze prezenty z Francji to oklepane breloczki z wieżą Eifla, wina lub śmierdzące sery czy makaroniki, którym czasem trudno w odpowiednim stanie przetrwać długą podróż.
Z wymienionych przywożę do Polski tylko wina oraz jeden konkretny rodzaj sera, który można dostać jedynie w sezonie zimowym. Oraz całą masę innych prezentów. Poznajcie mój przegląd tego, co warto kupić we Francji na pamiątkę lub by obdarować naszych bliskich :) Co więcej, większość z tych prezentów dostaniemy w zwykłym supermarkecie!


Mydła

Moje ulubione to lawendowe, werbenowo-cytrynowe oraz z mleka oślego (ładnie nawilża). To ostatnie znajdziemy albo na dziale z kosmetykami bio albo w sklepach ekologicznych, których we Francji jest bardzo dużo. 
francuskie mydła, mydło z mleka oślego, mydełko lawendowe

Miody i konfitury

Jeśli chodzi o miody, to warto zwrócić uwagę na takie smaki jak lawendowy (moja miłość), z kwiatów pomarańczy oraz kasztanowy (UWAGA: ma bardzo charakterystyczny smak, nie wszystkim może smakować).
Konfitury - najlepiej te od Bonne Maman (czy te słoiczki nie są piękne?!). Wszędzie powinniśmy dostać konfiturę z kasztanów, pomarańczy czy fig lub galaretkę z pigwy czy też słynną confiture de lait. Pamiętam jednak, że na południu Francji asortyment nieco się różnił od tego alzackiego. Warto zwrócić na to uwagę.
Czasem są dostępne w mini zestawach.
Można też kupić słynny krem kasztanowy, ale osobiście uważam, że jest okropnie słodki i dżem z kasztanów jest lepszy.
Jeśli zaś jesteśmy fanami nutelli, to możemy się skusić na krem Banania
miody francuskie, miód lawendowy, miód z kasztanowca, krem z kasztanów, konfitury francuskie

Słodycze

Pamiętam, że ja kiedyś przywoziłam sobie z Francji magdalenki, które po prostu uwielbiam. W ich przypadku nie był to jednak najlepszy pomysł, bo te domowe są znacznie lepsze i przede wszystkim mają dobry skład (wszystkie "sklepowe" niezależnie od marki mają w składzie syrop glukozowo-fruktozowy). Więc magdalenki odradzam, lepiej sprawić sobie do nich foremki ;) 
Za to inne słodycze, na które warto zwrócić uwagę to:
Tartelettes citron od Bonne Mamon, - są to ulubione ciasteczka mojego Francuza, małe tarty z konfiturą cytrynową. Pycha!
Calissons d'Aix  - połącznie marcepanu i masy z kandyzowanych owoców, słodkie i dobre.
Palmiers - rodzaj ciastek z ciasta francuskiego w formie serca.
Palets Bretons oraz Galettes Bretonnes, bretońskie przysmaki. 
Langues de chat - francuskie kocie języczki to nie czekoladki, a rodzaj ciastek.
Caramels au beurre salé - karmelki ze słonym masłem. Dla wszystkich fanów karmelu :)
No i oczywiście nugat.
Jakie ciastka pochodzą z danych regionów Francji można sprawdzić tutaj.
francuskie ciastka i słodycze

Wyroby mięsne

Pasztety oraz foie gras - w ich przypadku byłabym nieco ostrożna. Foie gras jest drogą przyjemnością i kupujmy je wtedy, gdy mamy pewność, że ten podarunek zostanie doceniony przez bliskich. Francuskie pasztety bardzo różnią się w smaku od tych, które są w Polsce i całkiem możliwe, że niekoniecznie będą nam smakować (ja do tej pory zdecydowanie wolę pasztet robiony przez moją ciocię niż jakiekolwiek francuskie pasztety).
Rillette - rodzaj tłustej pasty w kawałkami mięsa, to akurat powinno łatwo podejść ;) takie smarowidło do chleba, coś pomiędzy smalcem a tyrolską :P
Suszone kiełbasy - jeśli nie ma mega upału, to powinny spokojnie przetrwać podróż :) Świetnie sprawdzają się na pikniku czy jako przekąska w czasie imprezy.
Confit de canard - zazwyczaj jest pakowane do metalowej puszki. Możemy spotkać kacze udka, czy żołądki (gésiers). Gdy Francuz widzi kaczkę, to w jego wyobraźni pojawia się właśnie confit de canard!
francuskie produkty, pasztety francuskie, suche kiełbasy

Przyprawy, octy, oleje

Sól. Tak, sól! A dokładniej to albo fleur de sel, która jest produktem trochę luksusowym (są to delikatn  płatki soli, które tworzą się na powierzchni solanki morskiej oraz gruba sól (gros sel) z różnych nadmorskich regionów Francji. 
Vinaigrette - do wyboru mamy przeróżne rodzaje francuskich octów, niektóre regiony 
Piment d'Espelette - czyli francuska papryczka chilli. Czasem można dostać też taką konfiturę (galaretkę). Jeszcze nie jadłam, ale jak w końcu upoluję, to dam znać ;)
sól francuska, francuskie oleje i octy

Napoje i alkohole

Syrop z fiołków (fr. sirop de violette) - uwielbiam! Można dodać trochę do wytrawnego wina musującego (ale nie oryginalnego szampana!), smakuje wyśmienicie i sprawdza się świetnie jako apéro. Dwie popularne i dobre marki to La maison Guiot oraz Moulin de Valdonne.
Cydr - najlepiej bretoński. Pamiętam, że 8 lat temu było to moje największe odkrycie w Strasbourgu i przywiozłam do Polski kilka butelek ;)
Pastis - pochodzący z Prowansji rodzaj anyżowego likieru, który rozcieńcza się z wodą. Osobiście nie jestem jego fanką, ale mój Francuz bardzo lubi latem. Można dodatkowo dodać trochę syropu migdałowego lub miętowego. 
Crème de casis - likier z czarnej porzeczki, często używany do przyrządzenia kiru (rodzaj koktajlu z białego wina).
Wina najlepiej kupować z regionu, w którym jesteśmy. O tym jak kupić dobre wino i nie zbankrutować możecie przeczytać u Justyny.
Możemy też wybrać jakieś mocniejsze alkohole jak l'eau de vie (woda życia - francuska "wódka"), calvados (mocny trunek z jabłek) czy elegancki koniak.

Sery

Jeśli nie mamy lodówki podróżnej, to nie polecam kupowania serów. Raz, że śmierdzi, dwa, że jeśli podróż jest długa, to mogą jej po prostu nie przetrwać. Poza tym w Polsce można dostać już coraz więcej francuskich serów.
Jeśli jednak jesteśmy uparci i koniecznie chcemy przywieźć jakiś ser, to zdecydujmy się na taki, który będzie w dość szczelnym opakowaniu (czyli nie francuski camembert). Może to być np. comté lub roquefort w zamkniętym opakowaniu. Nada się również cancoillote (osobiście uwielbiam czosnkowy). Warto też kupować sery krojone na miejscu z danego regionu, w którym jesteśmy (np  cantal w supermarkecie w Owernii będzie smakował zupełnie inaczej, niż ten kupiony w Alzacji). Oczywiście sery najlepiej kupować w serowarniach lub sklepach specjalizujących się, ale te z marketów też ujdą. Zwróćmy uwagę na to, aby miały znaczek "label rouge" lub "AOP".  
Ser, który ja zazwyczaj przywożę to Mont d'Or, jego raczej w Polsce nie dostaniemy, we Francji dostępny jest jedynie w sezonie jesienno-zimowym. 
sery francuskie

Środki czystości

Tak, nie żartuję ;) Może niekoniecznie na prezent, ale te produkty z pewnością warto przywieźć sobie. Odkąd mieszkam we Francji nie wyobrażam sobie sprzątania bez francuskiego czarnego mydła (savon noir) lub pierre d'argile, czyli specjalnej pasty z glinki białej dzięki której możliwe jest doczyszczenie m.in. przypalonych garnków bez ich porysowania :D O tych ekologicznych produktach pisałam więcej we wpisie o moich ulubionych francuskich produktach do domu.



Na koniec kilka pomysłów na 5 kreatywnych i tanich pamiątek z Francji (EN).

A jakie są Wasze pomysły? Macie coś francuskiego, co zawsze przywozicie swoim bliskim albo dla siebie?

Jeśli wybieracie się do Alzacji, to już wkrótce podpowiem Wam jakie ciekawe pamiątki można sobie przywieźć z tego regionu Francji :)


Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger