25 czerwca

Kawa czy herbata, czyli zwyczaje śniadaniowe (i nie tylko) Francuzów

co piją Francuzi do śniadania
W dzisiejszej odsłonie akcji w 80 blogów temat bardzo lekki i przyjemny. Jeśli myśleliście, że Francuzi do śniadania pijają sobie herbatę, a wielka miseczka służy do płatków śniadaniowych z mlekiem, to koniecznie musicie przeczytać ten wpis, bo nic nie jest tak, jakby mogło się wydawać ;)

Kawa czy herbata - co pijają Francuzi?

Mieszkańcy Francji są zdecydowanie kawoszami. I muszę ich pochwalić, bo całkiem sporo pije raczej dobrą kawę. Choć zdarzą się i tacy, co za dobrą kawę uważają tę ze Starbucksa lub z ekspresów reklamowanych przez George'a Clooney'a i Jeana Dujardin (mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć dlaczego obydwóm do naprawdę dobrej kawy bardzo daleko). Kawowym rozmiarem preferowanym przez Francuzów jest zdecydowanie espresso (po francusku napiszemy expresso), ale bez problemu w kawiarni dostaniemy też kawę z mlekiem (café crème) czy kawę w większym rozmiarze (café allongé, czyli włoskie lungo, lub café americain, czyli espresso z wrzątkiem). W większości domów znajdziemy ekspres do kawy, albo chociaż mokę.

Jeśli chodzi zaś o herbatę, to wg statystyk Francja jest jednym z europejskich krajów, gdzie herbaty pije się najmniej. Co więcej, w wielu domostwach nie ma nawet czajnika, więc wodę na herbatę grzeje się w mikrofali (serio!). Za to jeśli już trafimy na amatora napojów herbacianych, możemy mieć niemalże pewność, że poczęstuje nas czymś dobrym. We Francji mamy bowiem kilka ekskluzywnych marek herbat, takich jak Maison de thé Mariage Frères, Dammann Frères, Palais des Thés czy bardzo modną Kusmi Tea, o której rosyjskich korzeniach pisałam już tutaj. Mam wrażenie, że Francuzi coraz bardziej zaczynają doceniać herbaty - bo herbaciarni oraz sklepów z dobrą herbatą cały czas przybywa. No i bardzo dobrze, bo ja bez dobrej herbaty żyć nie potrafię! ;)

Śniadanie po francusku, czyli po co mi ta miseczka?!

Jak wygląda francuski dzień od strony napojowej? Rozpoczynamy go śniadaniem, do którego Francuzi zazwyczaj piją szklankę soku pomarańczowego. Na przygotowanym stole często  (choć nie zawsze) znajdzie się duża miseczka. Gdy pierwszy raz dane mi było jeść śniadanie po francusku, byłam pewna, że to na płatki i mleko. Tylko tych płatków nigdzie nie było! Okazało się, że w miseczce przygotowujemy kakao / mleko / kawę z cykorii / pierwszą w ciągu dnia kawę, raczej "lurę" / lub ewentualnie herbatę (ale nie jest to najlepszy pomysł). W miseczce bowiem następnie moczymy nasze śniadanie - tłuste rogaliki francuskie prosto z piekarni lub bagietkę z masłem i konfiturą. Wzbogacamy więc tłuszczykiem nasz napój śniadaniowy ;)

Café, mon amour

W ciągu dnia kawek jeszcze trochę przybędzie. Ale może nie skończy się to tak tragicznie, jak w poniższym klipie ;)


W pracy zazwyczaj oficjalna przerwa na kawę jest ok. 10. Zależy to jeszcze od struktury, w której się pracuje, ale przerwa na kawę jest czasem świętym i nie należy oczekiwać, że o tej godzinie się do kogoś dodzwonimy i coś załatwimy. Zdarza się też, że pracownicy rozpoczynają dzień od wspólnej kawy (z tym spotkałam się w dwóch strukturach publicznych, w których miałam okazję pracować/robić staż). Kolejną kawę pije się w czasie przerwy na lunch, zwłaszcza, gdy jemy wraz ze współpracownikami. Następna dopiero o 16. Oczywiście przerwa na kawę jest czasem bardzo towarzyskim. Przyznam się Wam, że właśnie w czasie moich studiów we Francji nauczyłam się pić kawę - w instytucie naukowym, gdzie mieliśmy zajęcia, punkt godzina 10 wszyscy schodzili się do kawiarenki. Wraz z naszymi prowadzącymi - więc po prostu nie mieliśmy innego wyboru, jak tylko również pójść na kawę i przy niej podyskutować o najważniejszych problemach nanofizyki ;)
Po powrocie do domu kawę wypijemy dopiero po kolacji. Choć może lepiej już sobie darować, jeśli chcemy dobrze spać ;) Ewentualnie sięgnąć po popularną we Francji kawę bezkofeinową (nazywaną w skrócie déca - od décaféiné). A najlepiej zastąpić ją filiżanką tisane (=infusion), czyli herbatki ziołowej (naparu). Ale jeśli sięgniemy po małą czarną raczej nikogo naszą decyzją nie zaskoczymy, nawet jeśli będzie to już godzina 22 ;)


Nie chciałam Was tym wpisem zanudzić, więc tym razem postanowiłam napisać w miarę krótko ;) 
Ale jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, to podrzucam kilka linków:
Herbata we Francji - mój wpis dla portalu czajnikowy.pl
Kawa we Francji - wpis Izy z bloga Moja Alzacja dla portalu czajnikowy.pl


Przeczytajcie także, co przygotowali dla Was inni blogerzy biorący udział w naszej akcji:

Austria
Viennese Breakfast - Herbata po austriacku
Chiny
Biały Mały Tajfun - Kawa Hani
Finlandia
Suomika - Kahvia vai teetä? Czyli ciekawostki i słownictwo związane z kawą i herbatą
Francja
Moja Alzacja - Francuzi robią dobrą kawę, czyli Oh My Goodness café w Strasbourgu
Francuskie i inne notatki Niki - Francuska kawa, czyli kawa we Francji
Gruzja
Gruzja okiem nieobiektywnym - Kawa czy herbata, czyli co pić w Gruzji
Hiszpania
Hiszpański na luzie - Trzy kawowe napoje z Walencji
Kazachstan
Enesaj.pl - Historia herbaty w Kazachstanie
Kirgistan
Kirgiski.pl - Kirgiskie picie herbaty
Niemcy
Nauka Niemieckiego w Domu - Kawa czy herbata w Niemczech
Niemiecka Sofa - Kawa czy herbata? - garść ciekawych idiomów
Rosja
Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim - Herbata w literaturze rosyjskiej
Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym - Kawa prawdę Ci powie
Tanzania/Kenia
Suahili online - Chai masala
Wielka Brytania
Angielska Herbata - Angielska herbata: historia obsesji i instrukcja picia
Angielski C2 - Wynalazek polskiego chemika a rozpustne five o’clock
English with Ann - Wariacje na temat kawy
English tea time - Kawa czy herbata


Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger