12 stycznia

3 kifs par jour, czyli pielęgnuj wdzięczność

wdzięczność a nauka francuskiego
Coucou!
Niedawno na swoim blogu Agnieszka pisała o wdzięczności. Zainspirowana przez nią (Aga bardzo inspiruje!) postanowiłam, że może i ja naskrobię o tym kilka słów. Tym bardziej, że przy okazji ćwiczenia wdzięczności możemy też poćwiczyć nasz ...francuski!

Récemment Agnieszka a écrit sur son blog un post parlant de la gratitude. Inspirée par elle, j'ai decidé d'ajouter quelques mots sur le sujet. En plus, en faisant preuve de gratitude, nous pouvons aussi excercer notre ...francais!

Kiffe ta vie!

Kiff, kif - to słowo pochodzące z arabskiego i oznaczające ...haszysz (oraz towarzyszący jego paleniu stan). W języku potocznym oznacza jednak ogromną przyjemność z czegoś, a większość Francuzów nawet nie zna jego pierwotnego znaczenia ;) Kif  to może być nasza pasja, coś, co nam się bardzo spodobało (lub ktoś ;) ), moment radości czy szczęścia.
Od rzeczownika tego powstał również często używany czasownik kiffer/kifer - czyli lubić, kochać.
Kilka przykładów jego użycia możecie znaleźć u Justyny.

***

W grudniu na swojej stronie facebook pisałam Wam, że pewnego dnia znalazłam na ulicy prezent i udało mi się znaleźć jego właścicielkę. Tego samego dnia rano spadłam ze schodów biegnąc do lekarza ...i skręciłam sobie kostkę. Na tydzień przed podróżą do Polski. Przez chwilę miałam czarne wizje tego, co to będzie. Ba, ja już miałam łzy w oczach myśląc o tym, jak ja przetrwam tę podróż! Ale wzięłam windę, wsiadłam na rower i stwierdziłam, że szczęście w nieszczęściu, że właśnie idę do lekarza, bo od razu popatrzy na tę kostkę, więc nie będę zostawać w domu i odwoływać wizyty ;) Dzień, który zaczął się niezbyt dobrze okazał się być jednym z najpiękniejszych dni grudnia. Je l'ai kiffée!

I właśnie o to chodzi, by znaleźć coś dobrego i być za to wdzięcznym. Oczywiście nie zawsze jest łatwo, kiedy szukałam pracy miałam trochę takich gorszy dni i wtedy przyszedł mi z pomocą dzienniczek wdzięczności -  le journal de gratitude.


3 kifs par jour

To tytuł książki francuskiej dziennikarki, Florence Servan-Schreiber. Książkę tę przeczytałam po
tym, gdy moja francuska połówka wróciła z jakiegoś szkolenia, na którym omawiali metodę "3 kifs par jour". Jest to dość prosta wariacja dziennika wdzięczności. Codziennie wieczorem w zeszycie należy wypisać 3 rzeczy, które były naszym "kiff" tego dnia. Czasem będzie się pisało samo, bo zdarzają się takie dni, kiedy wszystko jest świetnie. Czasem będzie trudniej. Ale to właśnie wtedy warto znaleźć te rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni. Bo nasze życie nie musi być idealne. I my też nie musimy. Dziękuję z dobrą kawę rano. Czyjś uśmiech na ulicy. To, że mam ciepły kaloryfer. Odrobione zadanie z francuskiego. Telefon od mamy.

kiffer, wdzięczność, francuski
- Il paraît que si l'on peut citer 3 kiffs que l'on a eu dans la journée, on vivra plus longtemps.

- Comment ça, trois kiffs ?
- Eh bien, trois moments, situations sensations, pensées ou instants qui ont été agréables aujourd'hui. Cela peut être gros, petit, durable, fugace, sans conséquenc ou déterminant. Seul ou avec quelqu'un. Ce qui compte, c'est que ça se soit passé aujourd'hui.
- Maman, t'es lourde avec tes trucs.
- Alors ça, par exemple, ça n'est pas un kiff ma douce. Un kiff c'est positif, c'est du bon. Personne ne commente, c'est personnel.Si ça te plaît, ça te plaît, il n'y a personne à convaincre. Juste à le dire.

fragment książki "3 kifs par jour"

2 w 1

A jak połączyć naukę francuskiego z ćwiczeniem wdzięczności? To proste - pisz po francusku! Nie muszą to być całe zdania, wystarczą hasła. Może nauczysz się nowych słówek :) Wracaj do tego, co dobrego się przydarzyło. Nie tylko wprawisz się w dobry nastrój, ale i utrwalisz słownictwo. Pamiętaj jednak, że jeśli pisanie w języku obcym miało Cię hamować, to pisz po polsku. Pisz jak chcesz, piórem, długopisem, kredkami. Twój journal de gratitude może być czarno biały, a może być pełen kolorów i rysunków lub bazgrołów. Jest TWÓJ. Prowadzenie takiego dzienniczka wdzięczności możesz połączyć z modlitwą lub medytacją. Lub nie. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie!

PS We Francji do "au revoir" bardzo często dodaje się "bonne journée". Mimo, że czasem jest ono mechaniczne, to i tak potrafi poprawić nastrój. Gdy byłam w Polsce pomyślałam sobie, że robiąc tutaj jakieś zakupy też mogę powiedzieć "Dziękuję. Do widzenia i miłego dnia." W zamian dostałam wiele uśmiechów. Może też spróbujesz?

Na koniec 2 filmy w języku francuskim:
  • ciekawa konferencja Florence Servan-Schreiber, o której wspominała też Agnieszka na swoim blogu
  • vlog o kilku sposobach pielęgnowania wdzięczności 







Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger