25 lutego

Tarte flambée - prosty przysmak z prosto Alzacji

Doskonale pamiętam, gdy 10 lat temu (o rany, jak ten czas leci!), kiedy po raz pierwszy odwiedziłam Strasburg, miałam okazję spróbować tutejszego specjału - tarte flambée (alz. le Flammekueche). Banalnie proste danie, przypominające nieco bardzo cienką pizzę ze śmietaną i boczkiem. Pycha!
przepis na flammekueche

Krótka historia

Zacznijmy od początku. Tarte flambée jest specjalnością Dolnego Renu, czyli północy Alzacji. O Alzatczykach trzeba wiedzieć jedno - lubią świętować i spędzać czas razem. Kiedyś chleba nie piekło się codziennie, a raz na dwa-trzy tygodnie, często nie tylko dla siebie, ale i dla sąsiadów. Taką okazję trzeba więc było specjalnie uczcić! I to z resztek ciasta (którego przygotowywano nieco więcej) robiło się ów prosty placek ze śmietaną, cebulą i boczkiem (w . Po pieczeniu chleba, a nie jak podaje polska wikipedia - przed, by sprawdzić czy piec gorący (no cóż, nie można wierzyć w nieomylność wikipedii i zawsze trzeba szukać różnych źródeł).

Tradycyjnie częściej w formie prostokątnej, niż okrągłej. Na tę drugą formę wpływ miała popularyzacja tarte flambée w latach 60-tych - gdy do francuskich restauracji zawitała pizza. Wcześniej było to raczej chłopskie danie, przygotowywane głównie w wiejskich domach, w których znajdował się piec chlebowy. 
Co ciekawe, alzacka nazwa - le Flammekueche - w samej Alzacji jest używana rzadziej od francuskiej. Alzatczycy żartują sobie nawet, że po tym można poznać turystę, że zamiast tarte flambée zamówi w restauracji flammekueche. Choć są i tacy, co tylko tę nazwę uznają jako jedyną słuszną, w końcu tarta wcale nie jest "flambée" a raczej "flammée". Nazwa pochodzi od spalonych brzegów - powinny być czarne, a nie od podawania jej płonącej. 
Obecnie wielu moich znajomych posiada specjalne piece do pieczenia tego przysmaku na dworze - latem jest to świetna alternatywa dla grilla.

Jak jeść

Przede wszystkim - w dobrym towarzystwie. To jest danie, którym należy się dzielić i to jest jego czar. Zamawia się najpierw jedną i w momencie serwowania można poprosić o kolejną. Każdy bierze sobie kawałek, składa go na pół lub zwija i je palcami  - absolutnie należy unikać jedzenia jej sztućcami! Te mogą nam służyć jedynie jako pomoc, by odkroić kawałek. Pierwsza zjedzona, to czas na kolejną. I tak do oporu! Do picia alzackie piwo lub białe wino. 

Na słono i na słodko

W różnych restauracjach można spotkać wiele wariatnów tarte flambée. Najbardziej popularne to:
  • traditionelle - ze śmietaną, cebulą i boczkiem
  • gratinée - dodatkowo z emmentalem
  • forestière - ze śmietaną, cebulą i grzybami
  • munster - z serem munster - moja ulubiona :) śmierdzi, ale w smaku jest pycha!
  • ail et ciboulette - z czosnkiem i ze szczypiorkiem
Dwie ostatnie polecam brać jako jedne z ostatnich, ponieważ są bardziej wyraziste w smaku.

Na deser możemy zamówić sobie wersję słodką. Najbardziej popularną jest:
  • aux pommes - ze śmietaną, jabłkami, cukrem i cynamonem, polewana calvadosem i podawana płonąca
Nigdzie w restauracji jeszcze nie spotkałam tych wersji, ale są bardzo smaczne:
  • aux quetsches - ze śmietaną, węgierkami i cukrem, polewana schnapsem śliwkowym (wódką ze śliwek) i podawana płonąca
  • aux mirabelles - podobnie, tylko z mirabelkami i polewana "wodą życia" (l'eau de vie) z mirabelek (wódką z mirabelek)


Dobre adresy w Strasburgu

Najlepsza restauracja w Strasburgu serwująca tarte flambée to zdecydowanie Lard et Crème. Znajduje się ona na Neudorfie, bardzo spokojnej i uroczej dzielnicy, nieco oddalonej od centrum. Konieczna rezerwacja!

Ku mojemu zaskoczeniu bardzo smaczne i obfite w składniki tarty zjemy też w Brasserie de la Bourse, blisko centrum, w środku Francja-elegancja, a w toaletach muzyka Satiego.

Dobry stosunek jakość do ceny i różne "formuły" możemy znaleźć w Au Brasseur. No i tarte flambée dostaniemy też poza godzinami lunchu, więc jeśli przegapiliśmy przerwę obiadową (12h-14h), to jesteśmy uratowani, tym bardziej, że to samo centrum.

Ostatnim adresem, którym polecam to mikrobrowar La Lanterne. Jeśli chcę szybko coś przekąsić przy dobrym piwie, to idę właśnie tam. 

Polecam Ci też wpis o tym, jak można tanio i dobrze zjeść we Francji.

Lard et Crème
4 Rue de Thann, 67100 Strasbourg

Brasserie de la Bourse
1 Place du Maréchal de Lattre de Tassigny, 67000 Strasbourg

Au Brasseur
22 Rue des Veaux, 67000 Strasbourg

La Lanterne
5 Rue de la Lanterne, 67000 Strasbourg

NIE POLECAM
Oczywiście są miejsca, gdzie nawet tak proste danie można popsuć. Odradzam "alzacki fast food" Flam's oraz restauracje pułapki na turystów w centrum typu Gruber czy Au Canon.

Próbowałam też tarte flambée w kilku miejscach w Colmar, i nawet w tych polecanych, byłam zawiedziona (do tej pory nie mogę zapomnieć jednej - przygotowanej prawie bez śmietany, śmietana to podstawa moi drodzy, jej ma być dużo, ona ma się wylewać po złożeniu!). Doszłam do wniosku, że to jednak nie jest specjalność Górnego Renu i z dalszych prób zrezygnowałam na rzecz innych smakołyków, które wychodzą im lepiej ;)

Łatwy przepis na tarte flambée

Jeśli zdarza się Wam piec chleb, to jest to idealna sposobność aby spróbować tego alzackiego przysmaku. Jeśli nie, to możecie zrobić proste ciasto. Alzatczycy zazwyczaj idą na łatwiznę i kupują już gotowe spody (jakie to teraz wszystko łatwe, wszystko można dostać w markecie gotowe, nawet pokrojoną cebulę...). Choć alzackie babcie nadal przygotowują same ciasto.

Ciasto (można zastąpić Waszym ciastem na chleb)
400 g mąki
200 ml ciepłej wody
łyżeczka soli
łyżka oleju rzepakowego
opcjonalnie odrobina drożdży

Olej oraz ciepłą wodę dodajemy stopniowo do mąki z solą i wyrabiamy na ciasto o gładkiej i elastycznej konsystencji. Odstawiamy na min. 1h, po czym na nowo wyrabiamy.

Dodatki
gęsta śmietana
opcjonalnie żółtko jajka
sól, pieprz
drobno pokrojony boczek
posiekana cebula
opcjonalnie starty ser, grzyby, czosnek, itd...

Ciasto wałkujemy na cienkie nieregularne prostokąty podsypując od spodu mąką. Śmietanę wymieszać z solą, pieprzem oraz opcjonalnie żółtkiem jajka (można też dodać francuski fromage blanc - niestety to nie to samo, co polski biały ser i nie znam odpowiednika, ale sama śmietana też daje radę). Ciasto hojnie smarujemy śmietaną oraz nakładamy wybrane składniki. 
Jeśli pieczemy w piekarniku to najlepiej sprawdzi się kamień do pizzy. Pieczemy w 250-300°C (w zależności od możliwości piekarnika) do przypalenia się brzegów ciasta.

Bon appetit!


Mam nadzieję, że wpis Was zaciekawił i zdecydujecie się sami przygotować kiedyś tarte flambée. A teraz zapraszam Was na dalszą kulinarną podróż zarówno po Francji, jak i po całym świecie z innymi blogerami uczestniczącymi w akcji w 80 blogów dookoła świata:


Chiny

Biały Mały Tajfun - Yunnańska szynka
Francja
Demain,viens avec tes parents - Najpiękniejszy owoc Lotaryngii
Français mon amour - Wołowina po burgundzku i wyrażanie ilości po francusku
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim - Morze w gębie, czyli jak podawać i jeść ostrygi
Francuskie i inne notatki Niki - Poulet Marengo, czyli kurczak à la Marengo - historia i przepis

Gruzja
Niemcy
Niemiecki w domu - Znane potrawy niemieckie
Norwegia
Norwegolożka - Kanapkomania
Rosja
Dagatlumaczy - Blin!
Szwecja
Szwecjoblog - Wszystko kręci się wokół... klopsików
Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym - Gözleme - placki cieńsze od naleśników
Wielka Brytania
Angielski dla każdego - Scones - przepis na pyszne ciasteczka do herbaty
Włochy

Spodobał Ci się wpis i chcesz więcej? Zapisz się na francuski newsletter w berecie
lub zajrzyj na
Copyright © 2016 Madou en France , Blogger